SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna ekstraklasa Peter Grajciar trafił Cracovię dwa razy, ale nic to nie dało. Remis Śląska z "Pasami"

Peter Grajciar trafił Cracovię dwa razy, ale nic to nie dało. Remis Śląska z "Pasami"

22.10.2016, godz. 19:56
Peter Grajciar, Śląsk Wrocław
foto: CYFRA SPORT

Do ostatnich sekund meczu Śląsk Wrocław - Cracovia w stolicy Dolnego Śląska panował ogromny entuzjazm. Gospodarze prowadzili bowiem 2:1 po dwóch golach Petera Grajciara. Wtedy jednak błąd popełnili obrońcy WKS-u, prokurując rzut karny. Pewnie wykonał go Damian Dąbrowski i uratował przyjezdnym ważny punkt.

Mecz Śląsk Wrocław - Cracovia był dla obu zespołów szansą na przedłużenie zwycięskich serii. Gospodarze sobotniego starcia w poprzedniej kolejce wygrali w Kielcach z Koroną 2:1 i chcieli za wszelką cenę dopisać do swojego konta kolejny komplet punktów. Goście zamierzali przedłużyć passę zwycięstw do trzech spotkań - wcześniej "Pasy" wygrały z Koroną 6:0 i Wisłą Płock 1:0. Oba te mecze ekipa z Grodu Kraka rozgrywała na własnym stadionie przy ulicy Kałuży.

Sobotnie spotkanie zaczęło się jak marzenie dla wrocławian. Już w siódmej minucie na prowadzenie zespół Mariusza Rumaka wyprowadził Peter Grajciar. Choć goście próbowali odrobić straty niemal natychmiast, to kolejne minuty upływały, a Lubos Kamenar nie miała tak naprawdę wiele pracy. Akcje przyjezdnych kończyły się jeszcze przed polem karnym WKS-u i do przerwy gospodarze zasłużenie, choć minimalnie prowadzili.

Tuż po wznowieniu gry Jacek Zieliński udowodnił, że zrobi wszystko, żeby jego piłkarze ze stolicy Dolnego Śląska wywieźli punkty. Wprowadził za Mateusza Szczepaniaka Erika Jendriska, który miał za zadanie rozruszać grę Cracovii w ofensywie. Tymczasem w pięćdziesiątej minucie błysnął Ryota Morioka. Japończyk w polu karnym zaprezentował ruletkę, mijając obrońców i wyłożył piłkę Grajciarowi. Ten nie miał problemów, by po raz drugi pokonać Grzegorza Sandomierskiego. Gdy wydawało się, ze krakowianie się nie podniosą, siedem minut później kontaktowego gola strzelił Miroslav Covilo. "Pasy" długo próbowały wyrwać choćby punkt, ale długo się to nie udawało. Dopiero w ostatniej minucie doliczonego czasu gry w pole karne Śląska ruszył wyżej wspomniany Jednrisek i został powalony przez defensora rywali. Rzut karny pewnie wykorzystał Damian Dąbrowski, zapewniając swojej ekipie punkt.

Śląsk Wrocław - Cracovia 2:2 (1:0)
Bramki: Peter Grajciar 7, 57 - Miroslav Covilo 64, Damian Dąbrowski 90 (k)

Śląsk: Kamenar - Dankowski, Celeban, Dwali, Augusto - Goncalves, Kokoszka - Alvarinho, Grajciar (81. Stjepanović), Morioka - Biliński (58. Mervo, 84. Riera)

Cracovia: Sandomierski - Wójcicki, Polczak, Malarczyk, Brzyski - Covilo, Dąbrowski - Budziński, Cetnarski (87. Steblecki), Szczepaniak (46. Jendrisek) - Piątek (71. Vestenicky)

Żółte kartki: Dwali, Kamenar - Jendrisek

autor: Jakub Waśko zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: