SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna ekstraklasa Piast Gliwice - Górnik Łęczna 3:3! Szalona pogoń łęcznian i idiotyczne zachowanie Masłowskiego

Piast Gliwice - Górnik Łęczna 3:3! Szalona pogoń łęcznian i idiotyczne zachowanie Masłowskiego

10.09.2016, godz. 17:48
Górnik Łęczna utrzyma się w ekstraklasie?
foto: EAST NEWS

Co tam derby Manchesteru, co tam golowisko na Santiago Bernabeu! Najlepsze widowisko soboty urządzili kibicom gracze Piasta Gliwice i Górnika Łęczna. Ci pierwsi prowadzili już 3:0, ale to ci drudzy zachowali więcej zimnej krwi w końcówce i po bramce Javiera Hernandeza, w piątej minucie doliczonego czasu gry doprowadzili do wyrównaniu. Zepsuli w ten sposób ponowny debiut Radoslava Latala na stanowisku pierwszego trenera wicemistrzów Polski.

Pierwsze pół godziny to był show Piasta Gliwice. Przed meczem Gerard Badia obiecywał, że gracze z Gliwic zaczną strzelać gole. Radoslav Latal, nowy-stary szkoleniowiec wicemistrza Polski dodawał, że jego zawodnicy "podnieśli głowy" i najgorsze już za nimi. Cokolwiek sądzić o przedmeczowych wywiadach, w tym przypadku wydawały się to słowa prorocze. Po pół godzinie gry gospodarze prowadzili bowiem już 3:0. Najpierw, już po 120 sekundach, do siatki trafił głową Marcin Pietrowski, a kolejne dwa dorzucili Radosław Murawski oraz Maciej Jankowski. Ten drugi przy bramce na 2:0 dodatkowo wywalczył rzut karny.

Łęcznianie nie istnieli. Obudzili się dopiero za sprawą Grzegorza Piesia, który jeszcze w pierwszej połowie zmniejszył rozmiary porażki. Sporo zmieniła decyzja szkoleniowca Górnika Andrzeja Rybarskiego, który od 46. minuty zdecydował się posłać do boju Javiera Hernandeza. 27-letni Hiszpan zniknął na trzy kwadranse, ale obudził się w najlepszym momencie. W doliczonym czasie gry najpierw trafił na 2:3, a chwilę później - minęło sporo, jakieś sześć minut - wykorzystał błąd Patrika Mraza i z narożnika pola karnego doprowadził do wyrównania.

Nie byłoby to możliwe, gdyby nie idiotyczne zachowanie Łukasza Masłowskiego. Były pomocnik Legii Warszawa w 81. minucie postanowił za wszelką cenę udać się do szatni. A wobec braku decyzji Latala o zmianie, uznał że dobrze byłoby otrzymać szybko czerwoną kartkę. I w ledwie 60. sekund zobaczył dwie żółte, osłabiając swoich kolegów. Kolegów, którzy w szatni będą mieli zapewne do zawodnika sporo pretensji.

Piast Gliwice - Górnik Łęczna 3:3 (3:1)
Bramki:
Pietrowski 2, Murawski 9 (k), Jankowski 25 - Piesio 32, Hernandez 90, 90

Piast Gliwice: Dobrivoj Rusov - Marcin Pietrowski, Uros Korun, Hebert Silva Santos - Radosław Murawski, Martin Bukata - Tomasz Mokwa (90+2' Aleksandar Sedlar), Michał Masłowski, Patrik Mraz - Bartosz Szeliga (69' Sasa Zivec), Maciej Jankowski (72' Josip Barisić)

Górnik Łęczna: Sergiusz Prusak - Paweł Sasin, Gerson, Maciej Szmatiuk, Leandro - Adam Dźwigała (65' Krzysztof Danielewicz), Radosław Pruchnik (46' Javier Hernandez) - Grzegorz Piesio (75' Przemysław Pitry), Szymon Drewniak, Grzegorz Bonin - Bartosz Śpiączka

autor: Jędrzej Smykowski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: