SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna ekstraklasa Piast zremisował z Cracovią po dwóch golach w doliczonym czasie gry!

Piast zremisował z Cracovią po dwóch golach w doliczonym czasie gry!

18.11.2016, godz. 19:54
Marcin Budziński, Cracovia
foto: EAST NEWS

Ekstraklasa to taka liga, w której runda wiosenna zaczyna się... jesienią. Na jej inaugurację Piast Gliwice podejmował Cracovię. W tym spotkaniu lepiej prezentowali się przyjezdni, którzy większość spotkania prowadzili. To, co działo się jednak w końcówce przeszło oczekiwania najbardziej zapalonych kibiców rodzimych rozgrywek. Najpierw do remisu doprowadził Gerard Badia, a później padły jeszcze dwie bramki w doliczonym czasie gry!

Mecz Piast Gliwice - Cracovia nie miał wyraźnego faworyta. Przed startem szesnastej kolejki Ekstraklasy oba zespoły miały po siedemnaście punktów i chciały zrobić wszystko dla kompletu "oczek", który przybliżyłby je znacznie do górnej części tabeli. Przed przerwą na reprezentację "Pasy" zanotowały serię trzech spotkań bez zwycięstwa. "Piastunki" po zwycięstwie z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza 2:1, przegrały w poprzedniej serii gier w Białymstoku z Jagiellonią 0:2.

W piątek na stadionie przy ulicy Orkana znacznie lepiej grała Cracovia. "Pasy" od samego początku panowały nad boiskowymi wydarzeniami i robiły wszystko, by przełamać defensywę gospodarzy. Udało się to po trzydziestu minutach gry. Do bramki Jakuba Szmatuły trafił niezawodny Miroslav Covilo. Po raz kolejny okazało się, że niby wszyscy wiedzą jak gra pomocnik krakowian, a on nic sobie z tego nie robi i sięga piłkę na wysokim pułapie. Jego strzał głową wpadł tuż przy słupku i do szatni to przyjezdni zeszli z minimalną przewagą.

Po wznowieniu meczu goście mogli szybko podwyższyć prowadzenie. Trzech piłkarzy Cracovii ruszyło z szybkim atakiem i z linii bramkowej piłkę wybił ostatni obrońca gliwiczan. Później podopieczni Jacka Zielińskiego mieli jeszcze kilka dogodnych sytuacji, ale nie potrafili dobić Piasta. Stare piłkarskie porzekadło mówi, że niewykorzystane sytuacje się mszczą i mieliśmy tego potwierdzenie w piątek. Na dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry fantastycznym strzałem popisał się Gerard Badia. Gdy wydawało się, że emocje w tej rywalizacji się skończyły, do siatki Piasta trafił w dziewięćdziesiątej minucie Marcin Budziński. Wśród "Pasów" zapanowała euforia. Na tyle wielka, że zapomnieli o tym jak gra się w obronie i po faulu Diego Krzysztof Jakubik podyktował rzut karny dla "Piastunek". Z jedenastu metrów nie pomylił się Sandro Gotal i zapewnił ważny punkt gospodarzom.

Piast Gliwice - Cracovia 2:2 (0:1)
Bramki: Gerard Badia 80, Gotal 90 (k) - Miroslav Covilo 30, Marcin Budziński 90

Piast: Szmatuła - Hebert, Korun, Girdvainis (69. Gotal) - Pietrowski, Bukata - Mokwa, Masłowski (46. Żivec), Mraz - Szeliga, Barisić (46. Badia)

Cracovia: Sandomierski - Diego, Malarczyk (15. Polczak), Wołąkiewicz, Brzyski - Dąbrowski, Covilo - Wójcicki (76. Piątek), Budziński, Jendrisek (74. Jaroszyński) - Szczepaniak

Żółte kartki: Dąbrowski, Polczak, Covilo

autor: Jakub Waśko zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: