SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna ekstraklasa Pogoń przejechała się po Arce! Efektowne przełamanie

Pogoń przejechała się po Arce! Efektowne przełamanie

08.04.2017, godz. 20:02
Pogoń Szczecin, Puchar Polski
foto: CYFRA SPORT

To był po prostu nokaut! Po sześciu kolejnych meczach bez zwycięstwa Pogoń Szczecin podejmowała na swoim boisku Arkę Gdynia i w wielkim stylu przełamała fatalną passę. Wygrała aż 5:1, a koncert rozegrali Adam Frączczak i Spas Delew. Z kolei podopieczni Grzegorza Nicińskiego odnieśli czwartą ligową porażkę z rzędu, a trener może powoli żegnać się ze swoim stanowiskiem.

Pogoń Szczecin w 2017 roku spisuje się katastrofalnie. Przed 28. kolejką "Portowcy" wygrali tylko jeden mecz - pierwszy w rundzie wiosennej z Piastem Gliwice - a od tamtej pory w sześciu kolejnych spotkaniach zanotowali cztery remisy i dwie porażki. Przed sobotnim starciem z Arką Gdynia nastroje nie były więc najlepsze, ale jednocześnie zdawano sobie sprawę, że to właśnie ekipa z Trójmiasta jest idealnym rywalem na przełamanie. Licząc bowiem wszystkie rozgrywki (liga i Puchar Polski) podopieczni Grzegorza Nicińskiego przegrali cztery ostatnie mecze i ich dyspozycja też nie mogła napawać optymizmem.

Gdy już w drugiej minucie bramkę dla Pogoni zdobył Adam Frączczak wydawało się, że w tym meczu gospodarze będą mieli z górki. Szybkie wyjście na prowadzenie, a potem pełna kontrola nad spotkaniem - zapewne właśnie taki scenariusz zarysował sobie w głowie szkoleniowiec "Portowców" Kazimierz Moskal. Ale jeszcze zanim dokończył myśl, to już musiał zmieniać plany na resztę pierwszej połowy. Niespełna minutę później wyrównał bowiem Przemysław Trytko i de facto mecz zaczynał się od nowa.

Kibice mogli być nieco zawiedzeni, bo to, co najciekawsze przed przerwą, oglądali w pierwszy kilku minutach spotkania. Przez kolejne czterdzieści bramki już nie padły i pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1. Pogoń nie mogła się jednak pogodzić z takim stanem rzeczy i od gwizdka rozpoczynającego drugą część gry ruszyła do ataku w poszukiwaniu zwycięstwa i przerwania tej dramatycznej passy. A mocne wejście w mecz znów okazało się wielkim zaskoczeniem dla Arki. Najpierw ponownie do siatki rywali trafił Adam Frączczak, a po chwili wynik podwyższył Spas Delew i "Portowcy" mieli doskonałą zaliczkę przed dalszą częścią drugiej połowy. To jednak wciąż było dla nich mało, bo za moment na 4:1 trafił prawy obrońca Cornel Rapa wykorzystując celne dośrodkowanie Delewa. Tym samym Bułgar zanotował swoją drugą asystę w tym spotkaniu. Taki wynik nadal nie satysfakcjonował gospodarzy, bo w słupek trafił jeszcze Jarosław Fojut, a w doliczonym czasie gry piątą bramkę dołożył... zawodnik Arki Michał Marcjanik, który wpakował piłkę do własnej siatki.

Pogoń więcej goli już nie strzeliła i w wielkim stylu przełamała fatalną passę sześciu kolejnych meczów bez zwycięstwa. Z kolei gdynianie przegrali swój czwarty z rzędu mecz ligowy.

Pogoń Szczecin - Arka Gdynia 5:1 (1:1)

Bramki: Adam Frączczak 2, 53, Spas Delew 60, Cornel Rapa 63, Michał Marcjanik (sam.) 94 - Przemysław Trytko 3

Żółte kartki: Marcin Listkowski, Kamil Drygas - Dominik Hofbauer, Mateusz Szwoch

Oceny w skali 1-6

Pogoń: Słowik 3 – Niepsuj 3, Rapa 4, Fojut 4, Nunes 3 (83. Matynia 3) – Matras 3, Drygas 2 (46. Kort 3) – Delew 5, Listkowski 3, Gyurcso 3 (88. Kitano) – Frączczak 5

Arka: Jałocha 2 – Socha 2, Marcjanik 1, Sobieraj 2, Warcholak 2 – Formella 1 (65. Zarandia), Hofbauer 3, Marciniak 2 (65. Barisić 3), Bozok 3 (88. Stolc 2) – Szwoch 3 – Trytko 3

autor: Maciej Wdowiarski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: