SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna ekstraklasa Radni z Kielc zgodzili się na sprzedaż klubu. Niemcy biorą Koronę

Radni z Kielc zgodzili się na sprzedaż klubu. Niemcy biorą Koronę

30.03.2017, godz. 13:45
Korona Kielce
foto: CYFRA SPORT

Mieli być Senegalczycy, a ostatecznie stanęło na znacznie mniej egzotycznej opcji - Niemcach. W czwartek, na sesji rady miasta Kielce, podjęto decyzję o zgodzie na sprzedaż udziałów Korony konsorcjum zza naszej zachodniej granicy, na którego czele stoi dobry przyjaciel Franciszka Smudy - Dieter Burdenski.

Wiadomość o tym, że Niemcy zainteresowani są kupnem Korony Kielce spłynęła niespodziewanie na początku tygodnia. Już w czwartek na nadzwyczajnej sesji Rady Miasta odbyło się głosowanie w sprawie sprzedaży akcji klubu. Rajcy zgodzili się na pozbycie się przez Kielce siedemdziesięciu dwóch procent akcji oraz przekazanie dwóch i pół miliona złotych w tym roku na rzecz klubu ze Ściegiennego. Konsorcjum z Dieterem Burdenskim na czele może także liczyć na pomoc miasta przez kolejne cztery lata (ratusz będzie przekazywał taką samą kwotę co roku). Nowy inwestor za udziały ma zapłacić niespełna cztery miliony złotych.

Za sprzedażą opowiedziało się osiemnastu radnych, dwóch wstrzymało się od głosu i nikt nie był przeciwny. Większe rozbieżności dotyczyły przekazywania kolejnym milionów z budżetu miasta. W tym głosowaniu "za" zagłosowało czternastu radnych, dwóch się wstrzymało, a czterech powiedziało "nie". W piątek, przy okazji spotkania Korony ze Śląskiem we Wrocławiu ma dojść do podpisania dokumentów. Prezydent Kielc Wojciech Lubawski na razie nie zamierza fetować. - Czy to historyczny dzień dla Korony? Nie, jutro taki będzie, przynajmniej mam taką nadzieję. W piątek podpiszemy umowę z panem Burdenskim - powiedział portalowi CKSport.pl.

Włodarz stolicy województwa świętokrzyskiego przypomniał także, że pieniądze z zewnątrz trafią do klubowej kasy pod jednym warunkiem. - Przypominam, że to umowa warunkowa. Z prawa pierwokupu wciąż może skorzystać Krzysztof Klicki. Jest też zapis o licencji na kolejny sezon, ale tutaj nie ma zagrożeń. Z tego co mówi prezes klubu, to raczej formalność - podkreślił Lubawski.

autor: Jakub Waśko zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: