SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna ekstraklasa Sprawiedliwy remis w derbach Trójmiasta. Gorąca atmosfera na boisku i trybunach

Sprawiedliwy remis w derbach Trójmiasta. Gorąca atmosfera na boisku i trybunach

31.10.2016, godz. 08:01
Flavio i Marco Paixao, Lechia Gdańsk
foto: EAST NEWS

W Trójmieście od pięciu lat kibice nie oglądali derbów, dlatego też mecz Arka Gdynia - Lechia Gdańsk cieszył się niezwykłą popularnością. Bilety sprzedały się błyskawicznie, a na trybunach zasiadł komplet 14 tysięcy widzów, którzy mogli oglądać bardzo dobre widowisko. Ostatecznie spotkanie zakończyło się sprawiedliwym remisem 1:1, a gorąco było nie tylko na boisku, ale też niestety na trybunach.

Tak długie oczekiwanie na derby Trójmiasta spowodowało, że wielu kibiców nie wytrzymało napięcia. Jeszcze na kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem doszło do nieprzyjemnych incydentów pomiędzy fanami Arki i Lechii, a gorąco było także już na stadionie. Chwilę przed rozpoczęciem spotkania w sektorze gości odpalono race, które poleciały na trybuny zajmowane przez gospodarzy. Niestety w trakcie meczu notorycznie się to powtarzało, ale ostatecznie mecz udało się dokończyć bez większych i bardziej gorszących ekscesów.

Na boisku oglądaliśmy zaś o wiele więcej klasy, niż na trybunach. Szczególnie w pierwszej połowie, która trzymała w napięciu od samego początku. Żadna z drużyn nie oszczędzała siebie, ani przeciwnika. Jedni i drudzy zaczęli ofensywnie i bez kalkulacji z chęcią otwarcia wyniku i długo wydawało się, że jako pierwsza gola zdobędzie ekipa gospodarzy. Arka znakomicie kontrowała, a miała też swoje okazje po stałych fragmentach (m.in. wyrzutach z autu) i stworzyła dwie znakomite, stuprocentowe okazje, których jednak nie zdołali na bramki zamienić Dawid Sołdecki i Mateusz Szwoch.

Gospodarze stwarzali sytuacje, ale do siatki trafił zawodnik gości - Marco Paixao. Wykorzystał znakomite dośrodkowanie z rzutu wolnego Sławomira Peszki i wyprowadził Lechię na prowadzenie, co dla wielu fanów Arki było sporym rozczarowaniem, szczególnie mając na uwadze obraz meczu w pierwszej połowie.

Po przerwie z kolei gospodarze nie rzucili się do odrabiania strat, a stroną przeważającą byli podopieczni Tomasza Nowaka, który mieli kilka kapitalnych okazji na 2:0. Po strzeleniu gola celownika nie mógł jednak z powrotem nastawić Marco Paixao i znów paradoksalnie bramkę zdobyli rywale, a konkretnie wprowadzony z ławki rezerwowych Adrian Błąd.

Do końca meczu na murawie było gorąco, bo między zawodnikami obu drużyn często dochodziło do spięć, a po jednym z takich z boiska wyleciał Flavio Paixao. Jak pokazały powtórki bezmyślnie uderzył łokciem jednego z rywali i zobaczył czerwoną kartkę. Gospodarze jeszcze chcieli to wykorzystać, ale zabrakło im i czasu i sił. Remis 1:1 można więc uznać za wynik sprawiedliwy.

ARKA GDYNIA - LECHIA GDAŃSK 1:1

Bramki: Błąd 65 - M. Paixao 32

Żółte kartki: Marcus - Krasić, Peszko

Czerwona kartka: F. Paixao

Arka: Jałocha - Zbozień, Sobieraj, Sołdecki, Warcholak - Marcus, Marciniak, Sambea (64. Siemaszko), Hofbauer (59. Błąd) - Szwoch - Abbot (91. Nalepa)

Lechia: Milinković-Savić - Stolarski, Janicki, Maloca, Wawrzyniak - F. Paixao, Sławczew, Krasić (70. Mila), Peszko - M. Paixao (83. Haraslin), Kuświk (63. Chrapek)

RELACJA NA ŻYWO Strona odświeża się automatycznie co 30 sekund
False 3008 False 1 2016-10-30 17:45:00 True 30
autor: Maciej Wdowiarski zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: