SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna ekstraklasa Szymon Marciniak pomógł Jagiellonii? "On czuje się bezkarny"

Szymon Marciniak pomógł Jagiellonii? "On czuje się bezkarny"

13.12.2016, godz. 14:30
Szymon Marciniak
foto: EAST NEWS

Jagiellonia Białystok wygrała na wyjeździe z Arką Gdynia 3:2, a przed zwycięskim golem dla gości dość kontrowersyjną decyzję podjął sędziujący to spotkanie Szymon Marciniak. Nie dziwne więc, że po meczu swojej złości nie potrafił powstrzymać trener żółto-niebieskich Grzegorz Niciński - W polskiej lidze on czuje się bezkarny. Robi co chce - przyznał wściekły w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Arka zagrała z Jagiellonią jeden z najlepszych meczów w sezonie, ale to nie wystarczyło, by zdobyć choćby jeden punkt. Choć gospodarze dwukrotnie prowadzili (1:0 i 2:1) to ostatecznie przegrali 2:3. Ze stratą trzeciego gola było im się jednak bardzo trudno pogodzić, bo tuż przed nim kontrowersyjną decyzję podjął sędzia Szymon Marciniak.

W 73. minucie "Jaga" przeprowadziła groźną akcję lewym skrzydłem, ale dobrym wślizgiem przerwał ją Tadeusz Socha. Wybił piłkę spod nóg Fiodora Cernycha, ta poleciała w kierunku Pavelsa Steinborsa, a bramkarz Arki złapał ją w ręce. Arbiter uznał jednak, że było to zagranie celowe, a gościom należy się rzut wolny pośredni. Kilkadziesiąt sekund później było już 3:2, bo po krótkim rozegraniu tego stałego fragmentu gola zdobył Konstantin Vassiljev.

Marciniaka oskarżono jednak o wypaczenie wyniku spotkania - Nie powinien odgwizdywać rzutu wolnego pośredniego dla Jagiellonii, bo obrońca Arki nie podawał z rozmysłem piłki do bramkarza - powiedział Sławomir Stempniewski, który w "Canal+Sport" pełni rolę sędziowskiego eksperta.

Nietrudno się dziwić piłkarzom i trenerom Arki, że nie zostawili na arbitrze suchej nitki. Szczególnie ostro wypowiedział się o nim szkoleniowiec żółto-niebieskich Grzegorz Niciński - Uważam, że sędzia Szymon Marciniak jest w polskiej lidze bezkarny. Traktuje się go szczególnie - jest ponad trenerami i wszystkimi sędziami. Robi sobie, co chce. Swoją decyzją skrzywdził nas. Jestem ciekaw czy w meczu Real - Borussia, który ostatnio prowadził, też tak by się zachował. Nie mogę jednak się z tym zgodzić mając na uwadze moich piłkarzy, którzy włożyli mnóstwo zdrowia i wysiłku w ten mecz. Nie umniejszam zasług trenerowi Michałowi Probierzowi, który ma bardzo dobrą drużynę. Jestem przekonany, że „Jaga” będzie się bić o czołowe miejsca w ekstraklasie. Ale po prostu muszę to powiedzieć w trosce o piłkarzy - przyznał w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

autor: Maciej Wdowiarski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: