SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna ekstraklasa Trener gwiazdy Legii: Tylko de Bruyne miał większy talent niż Vadis [ZDJĘCIA]

Trener gwiazdy Legii: Tylko de Bruyne miał większy talent niż Vadis [ZDJĘCIA]

31.12.2016, godz. 08:35
Vadis Odjidja-Ofoe
Vadis Odjidja-Ofoe podczas meczu Legia Warszawa - Sporting Clube de Portugal 0-1 foto:

Frank de Leyn, legendarny trener młodzieży w belgijskim klubie Gent, przyznaje, że Vadis Odjidja-Ofoe (27 l.) był jednym z największych piłkarskich diamentów, które było mu dane szlifować w czasie kilkudziesięciu lat pracy. - W moim rankingu lepszy był tylko Kevin de Bruyne, dziś piłkarz Manchesteru City - mówi nam de Leyn.

"Super Express": - Vadis został uznany za najlepszego piłkarza polskiej Ekstraklasy w pierwszej części sezonu. Dziwi to pana?

Frank de Leyn: - Absolutnie nie. Zdecydowanie bardziej dziwiło mnie, że Vadis nie zrobił do tej pory takiej kariery, do jakiej był predestynowany. W ciągu kilkudziesięciu lat pracy w piłce widziałem tysiące dzieciaków, miałem ich niezliczoną liczbę pod skrzydłami. I gdybym miał robić ranking największych talentów, którymi się opiekowałem, to Ofoe znalazłby się bardzo wysoko. Tylko De Bruyne (kosztował 75 mln euro, red.) oceniłbym wyżej. Na drugim miejscu Vadis.

- Pracował pan z nim, gdy był jeszcze dzieckiem. Szybko dało się dostrzec w nim talent?

- Bardzo szybko. Zdecydowanie wyróżniał się wśród rówieśników. Do dziś pamiętam, jak brał piłkę, dryblował przez całe boisko i strzelał gola. Bo to były jeszcze czasy "przed taktyką", której uczyliśmy starsze dzieci. Wtedy Vadis sam wygrywał nam mecze. Gdy był w składzie, praktycznie nie przegrywaliśmy.

- Jaki był poza boiskiem?

- Nie wychował się w luksusie. Kiedyś, 1 listopada, spotkałem go na cmentarzu, gdzie sprzedawał kwiaty, żeby dorobić. Ujęło mnie to wtedy. To bardzo dobry chłopak. I na boisku, i poza nim.

- A dlaczego jego kariera nie rozwinęła się bardziej? Może błędem było opuszczenie Gent i w wieku 11 lat dołączenie do szkółki Anderlechtu?

- W Belgii zdecydowana większość dzieci poszłaby do szkółki Anderlechtu, gdyby tylko miała okazję. Trudno się więc dziwić decyzji Vadisa. Trochę dokuczały mu kontuzje, ale grał i w Niemczech, i w Anglii. A w Brugii wykonywał kawał dobrej roboty. No i odrodził się teraz w Legii.|

- Pytanie, czy to jeszcze piłkarz na topowe ligi. Ciężko mu już będzie wspiąć się na szczyt?

- Bądźmy szczerzy: ani w Realu, ani w Barcelonie nie zagra. Ale potencjał ma na tyle duży, że w lidze angielskiej czy niemieckiej, a więc tam, gdzie już próbował, spokojnie może zaistnieć po odzyskaniu top formy.

autor: Rozmawiał Piotr Koźmiński zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: