SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna ekstraklasa Vadis Odjidja-Ofoe odpowiedział Dariuszowi Mioduskiemu: Legię mam w sercu

Vadis Odjidja-Ofoe odpowiedział Dariuszowi Mioduskiemu: Legię mam w sercu

11.07.2017, godz. 06:38
Vadis Odjidja-Ofoe, Legia Warszawa
foto: EAST NEWS

Prezes i właściciel Legii Warszawa Dariusz Mioduski w rozmowie z "Super Expressem" przekonywał, że Vadis Odjidja-Ofoe musiał zostać sprzedany, bo jego serce było już poza stolicą Polski. Wygląda na to, że Belg odpowiedział na te słowa. Napisał pożegnalną wiadomość, w której dziękował za piękną przygodę i pisał o swojej miłości do klubu i kibiców.

- Przekaz Vadisa był jeden: chcę odejść. W tym momencie zrozumiałem, że dalsze namawianie go nie ma sensu. Widać było, że jego serce jest już poza Warszawą. Wtedy wiedziałem już, że muszę zmienić taktykę i sprzedać go z jak najlepszym interesem dla klubu. Wcześniej zaoferowałem mu najwyższy kontrakt w historii polskiej piłki klubowej i… nie bardzo wierzę, że ta oferta Olympiakosu była dużo lepsza od naszej. Moim zdaniem nie chodziło o pieniądze. On tu po prostu już dalej nie chciał grać - przekonywał w rozmowie z "Super Expressem" Dariusz Mioduski po tym, jak transfer Belga do Grecji stał się faktem.

Przeczytaj całą rozmowę: Dariusz Mioduski szczerze mówi nam o transferowej sadze z Vadisem Odjidją-Ofoe

Vadis nie zgadza się jednak ze słowami właściciela Legii. Na portalach społecznościowych zamieścił pożegnanie z klubem, w którym napisał:

"Chciałbym podziękować fanom Legii za wsparcie i miłość, razem świetnie do siebie pasowaliśmy. Miałem cudowny czas i nigdy nie zapomnę okresu spędzonego w Legii... Legia ma miejsce w moim sercu tuż obok fanów Legii. Dzięki za wszystkie pożegnania i wiadomości życzące powodzenia. Wciąż będę śledził wyniki drużyny i życzę Legii wszystkiego najlepszego. Wasz Nr 8 Vadis Odjidja-Ofoe." - napisał w odpowiedzi piłkarz, wyraźnie podkreślając silną więź z klubem.

Kibice zwątpili w jego miłość do Legii, gdy po sezonie Vadis zaczął mocno naciskać na transfer. Nie pojawiał się nawet na treningach, co jeszcze bardziej popsuło atmosferę. Był już dogadany z FK Krasnordar, ale ostatecznie odszedł za mniejsze pieniądze do Olympiakosu Pireus.

Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: