SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna ekstraklasa Zagłębie - Lech 0:3. Poznański walec ROZJECHAŁ "Miedziowych"

Zagłębie - Lech 0:3. Poznański walec ROZJECHAŁ "Miedziowych"

25.11.2016, godz. 22:23
Darko Jevtić, Lech Poznań
foto: EAST NEWS

To był prawdziwy pokaz siły! Poznańska lokomotywa chyba na dobre wróciła na dobre tory i rozjechała kolejnego przeciwnika. Tym razem Lech Poznań rozbił na wyjeździe Zagłębie Lubin i pnie się w górę tabeli. Bohaterem spotkania był Darko Jevtić, który miał udział przy wszystkich akcjach bramkowych gości.

Nieszczęśliwa porażka z Legią w Warszawie najwyraźniej podziałała na Lecha jak płachta na byka, bo od tamtej pory w lidze na "Kolejorza" nie ma mocnych. Podopieczni Nenada Bjelicy idą jak prawdziwy walec i niszczą kolejnych rywali. Najpierw rozprawili się z Wisłą Płock 2:0, później rozbili na wyjeździe Ruch Chorzów 5:0, aż wreszcie dali popis u siebie i ograli Śląsk Wrocław 3:0. Zagłębie chciało się im przeciwstawić, ale na chęciach się skończyło.

Od pierwszy minut goście ruszyli do ataku z prawdziwą furią i szybko im się to opłaciło. W 4. minucie pierwszy raz dał o sobie znać piłkarz meczu, Darko Jevtić, po którego strzale i niefortunnej interwencji Konrada Forenca z bliska gola zdobył Paulus Arajuuri. "Miedziowi" byli taką grą Lecha na tyle zszokowani (choć chyba nie powinni, bo przecież ostatnio "Kolejorz" prezentuje się wyśmienicie), że nie potrafili na to nijak odpowiedzieć. A goście dalej robili swoje. Atakowali z wielkim polotem, wyprowadzali niesamowicie groźne kontry, ale przede wszystkim byli skuteczni. W 22. minucie stan meczu podwyższył dzisiejszy showman Jevtić, a później genialnie dograł na głowę Dawida Kownackiego, który trafił na 3:0.

W pierwszej połowie Zagłębie nie oddało żadnego celnego strzału na bramkę Lecha, ale przede wszystkim nie stworzyli praktycznie ani jednej groźniejszej sytuacji. W przerwie jednak Piotr Stokowiec niczym sir Alex Ferguson zrobił chyba swoim podopiecznym słynną "suszarkę", bo ci z szatni wyszli odmienieni. W ciągu kilkunastu minut drugiej części gry stworzyli więcej sytuacji, niż przez całą pierwszą, ale Lech przetrwał ten napór i znów opanował sytuację. Gdy wydawało się, że gospodarze nic więcej z tego meczu nie wyciągną, sędzia Paweł Gil podyktował dla nich rzut karny. Tego jednak nie wykorzystał Krzysztof Janus, bo jego strzał obronił Matus Putnocky. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i skończyło się 3:0 dla "Kolejorza".

Ten ma kapitalny bilans ostatnich spotkań. W czterech poprzednich kolejkach podopieczni Bjelicy zdobyli aż trzynaście goli nie tracąc przy tym żadnego. Dla Zagłębia jest to zaś czwarty z rzędu mecz bez zwycięstwa, a trzeci kolejny przegrany.

Zagłębie Lubin - Lech Poznań 0:3 (0:3)

Bramki: Arajuuri 4, Jevtić 22, Kownacki 32

Żółte kartki: Kubicki, Cotra, Janoszka, Buksa - Bednarek

Zagłębie: Forenc – Todorovski, Guldan, Jach, Cotra – Woźniak (74. Janus), Ł. Piątek, Kubicki, Janoszka – Nespor (70. Jagiełło), Papadopulos (63. Buksa)

Lech: Putnocky – Kędziora, Bednarek, Arajuuri (46. Nielsen), Kadar – Gajos, Trałka – Makuszewski, Majewski (63. Tetteh), Jevtić – Kownacki (77. Robak)

autor: Maciej Wdowiarski zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: