SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna Euro U-21. Janusz Wójcik: Ściśnijcie jaja w garść i pokonajcie Szwedów

Euro U-21. Janusz Wójcik: Ściśnijcie jaja w garść i pokonajcie Szwedów

19.06.2017, godz. 06:58
Janusz Wójcik
Janusz Wójcik foto: Super Express

25 lat temu Janusz Wójcik (63 l.) doprowadził reprezentację olimpijską do srebra w igrzyskach w Barcelonie. Jest mocno rozczarowany grą kadry U-21 podczas Euro 2017 i porażką ze Słowacją (1:2). - Gra Polaków to była nędza. Ta drużyna nie umywa się do mojej srebrnej ekipy z Barcelony. Umyć to się oni mogą, ale pod prysznicem - grzmi Wójcik.

"Super Express": - Jak pan oceni grę Polaków?

Janusz Wójcik: - Piłkarsko odstawaliśmy od Słowaków o tysiące kilometrów. Ale też byliśmy słabsi biegowo. Przepaść. A jak się nie ma zdrowia, to jak można przeszkadzać komuś, kto jest szybszy, zwrotniejszy, lepszy technicznie? Chłopcy nie wiedzieli, jak mają ich zaatakować. Dali tak zwanej d... Trener źle ich przygotował do turnieju.

- Co by pan zrobił, gdyby któryś z kadrowiczów w Barcelonie zaatakował pana tak, jak teraz Krystian Bielik trenera Marcina Dornę?

- Ja bym w ogóle do takiej sytuacji nie dopuścił. U mnie piłkarze wiedzieli, że jak coś takiego się wydarzy, to w kosmos ich wykopię. To, że Bielik jest sfrustrowany, nie oznacza, że ma się bronić, atakując trenera. To piłkarze grali. Trener nieraz może być nieprzytomny i nie wiedzieć, co się dzieje. Ale jak piłkarze są dobrze przygotowani i wiedzą, co mają grać, to wszystko im wyjdzie.

- Bielik powinien dostać szansę w meczu ze Szwecją?

- Tak. Ja bym mu dał szansę, ale powiedział: "Kolego, masz pół godziny i ja na ciebie popatrzę. A jak będziesz grał w tak zwaną zochę, to uciekaj i mi się nawet na oczy nie pokazuj".

- Z kolei Krzysztof Piątek stwierdził, że czuje się zażenowany brakiem gry.

- Ha, ha! Widać, że tam jest niezły kabarecik. Co to znaczy, że zawodnik pyta, dlaczego nie grał? Nie grał, bo nie grał. I koniec. Pamiętam, jak przed meczem z Turcją przed igrzyskami podpadł mi Andrzej Juskowiak. Zakazałem mu wywiadów i spotkań z menedżerami, a mimo wszystko go na tym przyłapałem. Na drugi dzień wszyscy zdziwieni, bo w ataku Wójcik postawił na Adama Grada, a "Józia" za karę wysłał na trybuny. Grad strzelił zwycięskiego gola, a Juskowiak nauczył się rozumu. I potem wrócił do składu. To samo z Piątkiem. Ktoś zarządza tą drużyną i jak coś zdecydował, to tak ma być.

- Sądzi pan, że piłkarze Dorny są w stanie zrehabilitować się w meczu ze Szwecją?

- Mam do nich apel: ściśnijcie jaja w garść i wygrajcie ze Szwedami. I cieszcie się, bo gdybym ja był waszym trenerem, to ścisnąłbym wam te jaja obcęgami, a to by się dobrze nie skończyło. Jeżeli macie ochotę wyjść na boisko, posłuchać hymnu i wypruć sobie żyły - to proszę bardzo. A jeśli się boicie, to oddajcie mecz walkowerem.

- Na koniec z innej beczki. Odzyskał pan licencję trenerską. Kiedy usłyszymy o nowej pracy Janusza Wójcika?

- Mam licencję w ręku i czekam na oferty ambitnych zespołów. Nie, żeby grać na jednostrunowej wiolonczeli, ale żeby pokazać kawałek ciekawej piłki. Nie interesują mnie kluby, które chcą pohuśtać się na huśtawce, a takie, które chcą coś osiągnąć. W grę wchodzi i Polska, i zagranica.

autor: Rozmawiał Przemyław Ofiara zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: