SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna liga europejska Liga Europy: Miroslav Radović żądny zemsty. "To będzie dla mnie mały rewanż"

Liga Europy: Miroslav Radović żądny zemsty. "To będzie dla mnie mały rewanż"

12.12.2016, godz. 17:15
Miroslav Radović, Legia Warszawa
foto: EAST NEWS

W lutym 2015 roku nie dane mu było wystąpić w potyczkach z Ajaksem Amsterdam (0:1 i 0:3) w 1/16 finału Ligi Europy. Wyjeżdżał do Chin, więc szkoleniowiec Hennig Berg z niego zrezygnował. Teraz Miroslav Radović (32 l.) ma szansę nadrobić stracony czas, bo Legia ponownie zmierzy się w holenderskim klubem w tych rozgrywkach.

"Super Express:" - Jak zareagowałeś na to, że w 1/16 finału Ligi Europy los znowu skojarzył Legię z Ajaksem Amsterdam?

Miroslav Radovic (32 l.): - Bardzo się ucieszyłem z tego losowania. Widocznie tak musiało być. Trzeba być zadowolonym. Dla mnie to też będzie mały rewanż po tym wszystkim co się wtedy działo przed pierwszym meczem z Ajaksem. Trzeba się dobrze przygotować do tych meczów. I tyle.

- Obecna Legia jest lepsza czy słabsza od ekipy sprzed dwóch lat?

- Jakoś jest podobna, choć myślę, że teraz jesteśmy lepszym zespołem. Wydaje mi się, że mamy więcej indywidualności. Pokazujemy to w meczach. Gramy nie tylko efektywnie, ale efektownie, co może się wszystkim podobać.

- Przed dwoma laty również mieliście nadzieję, że uda się wyeliminować Ajax?

- Należy pamiętać, że po dobrym występie w Amsterdamie, rewanż graliśmy przy pustych trybunach. Poza tym zamieszanie wokół mojego transferu do Chin też może miało wpływ na końcowy wynik. Teraz jest inna sytuacja. Nie jesteśmy bez szans.

- Duża była w tobie złość, gdy trener Henning Berg uznał, że nie zagrasz w pierwszym meczu z Ajaksem?

- Nie lubię wracać do tego i mówić na ten temat, bo uważam, że to już historia. Chciałem zagrać, ale ostateczną decyzję podjął trener prawie dwie godziny przed meczem. To było przykre i zostawiło trochę negatywny smak. Dlatego tak, jak mówiłem wcześniej dobrze się stałó, że ponownie mamy okazję zmierzyć się z Ajaksem. I mam nadzieję, że to my będziemy cię cieszyć po tym dwumeczu z holenderskim klubem.

- Rozumiem, że tej zimy nigdzie się z Legii nie wybierasz?

- Nie.

- Na kogo chciałeś trafić lub kogo chciałeś uniknać?

- Wolałem nie wylosować zespołu z Anglii lub Włoch. Dlatego losowanie jest dla nas OK. Myślałem jeszcze o APOEL-u Nikozja.

- Ostatnio Legia imponuje formą. Czy nie lepiej byłoby rozegrać dwumecz z Ajaksem już teraz?

- Pokazujemy, że jesteśmy w dobrej formie. Z przyjściem trenra Jacka Magiery wszystko zmieniło się w dobrym kierunku. I to wykorzystujemy. Plusem jest to, że grając w fazie grupowej Ligi Mistrzów drużyna nabiera doświadczenia. A to przenosi się również na mecze Ekstraklasy. Wydaje mi się, że jednak teraz trzeba odpocząć. Dużo było tych meczów, więc odpoczynek nam się przyda.

- W Ekstraklasie zapowiada się pasjonująca walka o tytuł. Jakiej rundy rewanżowej się spodziewasz?

- Będzie walka do końca. Lechia, Jagiellonia i Lech nie odpuszczą. Czeka nas ciekawa druga część sezonu. Legia będzie gonić czołówkę. Wiadomo, że dla nas priotytetem jest obrona mistrzostwa Polski. Nic się w tym temacie nie zmienia.

- Ostatnio zdeklasowaliście Piast wygrywając w Gliwicach aż 5:1.

- Ale to nie był tak łatwy mecz, jak na to wskazuje wynik. Szczególnie na początku drugiej połowy, gdy Piast zmusił nas do tego, że broniliśmy się całym zespołem. Jak strzeliliśmy drugiego, a potem trzeciego gola to już nam było łatwiej grać.

- To jeszcze raz na koniec zapytam: Legia wyeliminuje Ajax?

- Nie powiedziałem, że ich przejdziemy. Powtarzam, że na pewno mamy szansę i zrobimy wszystko, aby awansować do kolejnej rundy.

autor: Rozmawiał Marcin Szczepański zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: