SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna primera division Real Madryt nie zachwyca, ale wygrywa kolejne spotkanie! Dublet Ronaldo

Real Madryt nie zachwyca, ale wygrywa kolejne spotkanie! Dublet Ronaldo

26.11.2016, godz. 18:35
Cristiano Ronaldo uratował Real Madryt
foto: Eastnews

Cristiano Ronaldo prowadzi Real Madryt do kolejnego triumfu w La Liga! Piłkarze Zinedine'a Zidane'a w sobotnie popołudnie, w momentami anormalnych warunkach, pokonali Sporting Gijon 2:1 i powiększyli przewagę nad Barceloną do siedmiu punktów! Królewscy zaprezentowali jednak koszmarny futbol i nie zachwycili fanów przed zbliżającym się El Clasico.

To miał być spacer. Ewentualnie popołudniowa przebieżka. Real Madryt w starciu ze Sportingiem Gijon miał nastawić celowniki na El Clasico i rozstrzelać rywala. I pierwsze minuty z pewnością potwierdziły przypuszczenia fanów o łatwych trzech punktach. Najpierw Lucas Vazquez zakręcił rywalami w polu karnym, wywalczył jedenastkę, którą wykorzystał, pewnym strzałem, Ronaldo, a chwilę później Portugalczyk wykorzystał znakomitą centrę od Nacho i głową po raz drugi wpisał się na listę strzelców. W ten sposób nie tylko odpowiedział kolejny raz krytykom, ale również powiększył przewagę nad rywalami w walce o trofeum Pichichi.

Real grał nieźle. Potrafił wykorzystywać dziury w defensywie rywali, a przede wszystkim - szukał wolnych stref, w które od pierwszych minut chętnie wbiegał zwłaszcza wspomniany już Nacho. Hiszpan zastępował na lewej obronie Marcelo i znowu udowodnił, że należy do najbardziej niezawodnych piłkarzy w kadrze Blancos. Problem pojawił się natomiast szybko w środku pola, gdzie źle - który to już raz? - spisywał się James Rodriguez. Obecność Kolumbijczyka wyraźnie też usztywniła Lukę Modricia, bo to właśnie niecelne podanie Chorwata doprowadziło do kontry Gijon i trafienia kontaktowego rywali Blancos.

Zidane nie chciał ryzykować. Szybko zmienił Sergio Ramosa, dopiero w ostatnich minutach wystawił do gry Marcelo oraz Isco, a Cristiano Ronaldo zwolnił bodaj ze wszystkich zadań defensywnych. Dodając do tego statycznego Karima Benzemę, szybko okazało się, że Real nie tyle rozstrzela przeciwnika, co do samego końca zmuszony będzie walczyć o komplet punktów. W defensywie gospodarze wyglądali bowiem momentami tragicznie, a gdyby nie znakomita dyspozycja Keylora Navasa, na Santiago Bernabeu mogło dojść do prawdziwej sensacji.

Sensacji, o której brak zadbał ostatecznie Duje Cop. Chorwat w końcowych kwadransie dostał w prezencie jedenastkę i szansę na pognębienie zespół Królewskich. Rodak Modricia oraz Mateo Kovacicia długo zwlekał z uderzeniem, ale ostatecznie kopnął bardzo niecelnie i odebrał swoim kolegom szansę na wyrwanie choćby punkcika.

Real Madryt - Sporting Gijon 2:1 (2:1)
Bramki: Ronaldo 5 (k), 18 - Carmona 35

Real Madryt: Keylor Navas - Danilo, Pepe, Sergio Ramos (72' Marcelo), Nacho - Luka Modrić, Mateo Kovacić (81' Isco) - Lucas Vazquez, James Rodriguez (72' Marco Asensio), Cristiano Ronaldo - Karim Benzema

Sporting Gijon: Diego Marino - Douglas, Lillo Castellano, Jorge Mere, Fernando Amorebieta, Isma Lopez - Carlos Carmona (76' Borja Viguera), Sergio Alvarez, Rachid Ait-Atmane (81' Nacho Cases), Moi Gomez (76' Victor Rodriguez) - Duje Cop

autor: Jędrzej Smykowski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: