SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna primera division Znakomite widowisko w hicie na Mestalla. Barcelona rzutem na taśmę ograła Valencię

Znakomite widowisko w hicie na Mestalla. Barcelona rzutem na taśmę ograła Valencię

22.10.2016, godz. 18:21
FC Barcelona, Leo Messi, Luis Suarez, Neymar
foto: EAST NEWS

Starcia Valencii z Barceloną od lat należą do największych hiszpańskich klasyków i niezależnie od miejsc obu drużyn w tabeli spotkania te wręcz trzeba nazywać hitami. A piłkarze za każdym razem potwierdzają słuszność takiego twierdzenia i nie inaczej było w sobotę na Estadio Mestalla. Po kapitalnym widowisku mistrzowie Hiszpanii rzutem na taśmę ograli gospodarzy 3:2.

Cóż to był za mecz, cóż za emocje! Valencia w tym sezonie spisuje się po prostu źle, rozgrywki zaczęła fatalnie, ale to absolutnie nie miało żadnego przełożenia na postawę "Nietoperzy" w klasyku z Barceloną. Choć początek starcia należał do gości, którzy w swoim stylu dominowali, stwarzali sytuacje, aż wreszcie zamienili je na gola. A zrobił to konkretnie niezawodny ostatnio Leo Messi. Trzeba jednak przyznać, że bramka ta została zdobyta w nieprawidłowy sposób. Wszystko przez to, że na spalonym był absorbujący uwagę bramkarza Luis Suarez. Sędzia liniowy jednak inaczej zinterpretował tę sytuację i gola uznał.

Gospodarze grali bardzo ostro, faulowali rywali, a z tym wszystkim nie radził sobie arbiter Undiano Mallenco. Jedna z takich sytuacji skończyła się fatalnie dla Andresa Iniesty, który nieprzepisowo zaatakowany przez przeciwnika uszkodził więzadła krzyżowe w kolanie i czeka go prawdopodobnie kilka miesięcy przerwy.

Dla nowego trenera Valencii Cesare Prandellego był to debiut przed własną publicznością i w przerwie mocno zmotywował swoich piłkarzy do jeszcze bardziej wzmożonego wysiłku. I to niesamowicie poskutkowało, bo w kilka minut "Nietoperze" nie dość, że odrobiły straty, to jeszcze wyszły na prowadzenie. Bramki strzelali wypożyczony z... Barcelony Munir El Haddadi i Rodrigo Moreno, ale jakiś czas później wyrównał Luis Suarez.

Później obie drużyny miały kapitalne okazje do rozstrzygnięcia spotkania na swoją korzyść, ale zawodziła skuteczność. Świetnej sytuacji nie wykorzystał m.in. Nani, a to się zemściło w ostatniej akcji meczu. Barcelona szybko rozegrała piłkę w polu karnym, ta trafiła do Luisa Suareza, który został sfaulowany przez Aymena Abdennoura. Naprzeciwko specjalisty od bronienia jedenastek Diego Alvesa stanął Leo Messi i ułamki sekundy po oddaniu przez niego strzału wydawało się, że Brazylijczyk odbije to uderzenie. Golkiper Valencii wyczuł intencje rywala, ale nie dosięgnął futbolówki, która wpadła do siatki tuż przy słupku i zadecydowała o zwycięstwie "Barcy".

Spotkanie zakończyło się małym skandalem, bo cieszący się z gola goście zostali trafieni butelką, która poleciała z trybun. Wściekłych fanów musiał uspokajać Diego Alves, a Valencię czekają zapewne kary za ten incydent. Sędzia jeszcze pozwolił gospodarzom na wznowienie gry, ale za chwilę gwizdnął po raz ostatni. Barcelona rzutem na taśmę zgarnęła trzy punkty i nie da odskoczyć w tabeli dwóm zespołom z Madrytu - Realowi i Atletico - które swoje mecze rozegrają jutro.

Valencia - FC Barcelona 2:3 (0:1)

Bramki: Munir 52, Rodrigo 56 - Messi 22, 94, Suarez 62

autor: Maciej Wdowiarski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: