SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna liga mistrzów piłka nożna liga mistrzów Sędziowie pomogli Barcelonie w meczu z PSG? Wielkie kontrowersje! [WIDEO]

Sędziowie pomogli Barcelonie w meczu z PSG? Wielkie kontrowersje! [WIDEO]

09.03.2017, godz. 08:35
FC Barcelona - PSG
foto: EAST NEWS

FC Barcelona w wielkim stylu odrobiła straty z pierwszego meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z PSG (0:4), wygrała 6:1 i awansowała do ćwierćfinału rozgrywek. Niestety duży niesmak wywołała postawa niemieckiego arbitra Deniza Aytekina, który podjął kilka kontrowersyjnych decyzji na korzyść gospodarzy. Czy popełnił błędy?

Barcelona musiała gonić wynik od pierwszej do ostatniej akcji meczu. Najpierw prowadziła 3:0 i do awansu potrzebowała jednego gola, ale zamiast go strzelić, to straciła. Wtedy musiała już zdobyć trzy bramki i ostatecznie udało jej się to tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego Deniza Aytekina. Niemiec jednak nie miał najlepszego dnia, a zdaniem wielu obserwatorów jego postawa przyczyniła się do tego, że gospodarze zdołali odrobić straty i uzyskać promocję do ćwierćfinału.

Kontrowersji było kilka. Najpierw głośno dyskutowano o pierwszym rzucie karnym dla Barcelony, który został wykorzystany przez Leo Messiego. Thomas Meunier potknął się we własnej szesnastce i upadł na ziemię, ale przy okazji podciął głową Neymara, który runął jak długi. Arbiter początkowo nie pokazał na wapno, ale zmienił decyzję po konsultacji z sędzią zabramkowym. I wydaje się, że decyzja była słuszna, bo zawodnik PSG skutecznie uniemożliwił rywalowi dojście do piłki.

Druga stykowa sytuacja to chamskie zachowanie Neymara w polu karnym rywali. Próbował wymusić faul, ale sędzia się na to nie nabrał. Sfrustrowany skrzydłowy "Barcy" szybko się podniósł i bez piłki ostro zaatakował Marquinhosa, ale za to zagranie zobaczył tylko żółtą kartkę. A zdaniem wielu powinien wylecieć z boiska. To o tyle kluczowa sytuacja, że Brazylijczyk w ostatnich ośmiu minutach meczu miał udział przy wszystkich trzech bramkach gospodarzy - dwie strzelił sam, a przy decydującej asystował.

I wreszcie trzecia kontrowersja - chyba największa. Sytuacja dotyczyła drugiego rzutu karnego dla "Dumy Katalonii", kiedy to Marquinhos rzekomo faulował Luisa Suareza. Niestety w tym przypadku arbiter się pomylił, bo Urugwajczyk po prostu symulował. Najlepiej niech świadczy o tym fakt, że tuż po starciu z rywalem aż nie wiedział, za którą część ciała się złapać. "Jedenastkę" pewnie wykorzystał Neymar zdobywając gola na 5:1.


Le pénalty extrêmement litigieux accordé à... przez ohmygoal

Choć sędziowie popełnili błędy, to jednak z klasą zachowali się piłkarze PSG, którzy nie starali się zrzucić na nich odpowiedzialności za odpadnięcie z Ligi Mistrzów. A z drugiej strony - mimo pomocy sędziów - należy docenić niesamowity pościg Barcelony, która o awans walczyła do ostatniej akcji meczu.

autor: Maciej Wdowiarski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: