SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna Łukasz Piszczek: Wierzę, że MŚ 2018 będą zwieńczeniem mojej kariery w reprezentacji

Łukasz Piszczek: Wierzę, że MŚ 2018 będą zwieńczeniem mojej kariery w reprezentacji

30.12.2016, godz. 07:42
Euro 2016. Szwajcaria - Polska. Kuba Błaszczykowski, Łukasz Piszczek, Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik
Euro 2016. Szwajcaria - Polska. Kuba Błaszczykowski, Łukasz Piszczek, Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik foto: EAST NEWS

W 2016 roku Łukasz Piszczek (31 l.) był jednym z najlepszych piłkarzy reprezentacji Polski. Jest zadowolony z gry kadry, ale liczy na więcej - celem jest awans do MŚ 2018. Z pomocnikiem Borussii rozmawialiśmy przy okazji jego udziału w turnieju charytatywnym Kuby Błaszczykowskiego (31 l.) w Częstochowie.

"Super Express": - Chyba nie mogłeś odmówić przyjacielowi uczestnictwa w turnieju rozgrywanym w tak szczytnym celu.

Łukasz Piszczek: - Cieszę się, że mogłem być i sprawić trochę radości dzieciakom. Rozdawanie autografów jest nieuniknione, ale podchodzę do tego pozytywnie. Kuba już od dłuższego czasu wspominał mi o tej inicjatywie. To bardzo fajny pomysł. Gdy tylko dowiedziałem się o terminie, zapisałem sobie w kalendarzu, że 27 grudnia muszę być w Częstochowie.

- Szkoda tylko, że nie mogłeś grać.

- Niestety, pod koniec rundy jesiennej przytrafiła mi się lekka kontuzja. Jest już wyleczona, wolę więc nie ryzykować, by się nie odnowiła. Chcę być gotowy na początek rundy rewanżowej. 3 stycznia zaczynam z Borussią okres przygotowawczy i myślę, że będę normalnie trenował.

- Jak ocenisz kończący się rok 2016?

- Bardzo dobrze. Zagraliśmy całkiem niezłe mistrzostwa Europy. Całkiem nieźle układało mi się też w klubie.

- Jak widzisz przyszłość reprezentacji Polski? Będzie awans na mistrzostwa świata w Rosji?

- Bardzo bym chciał. Mam nadzieję, że eliminacje ułożą się po naszej myśli i awansujemy do nich. Wierzę, że mistrzostwa świata będą zwieńczeniem mojej kariery w reprezentacji.

- W wieku 31 lat wciąż imponujesz siłą, szybkością. Skąd się bierze ta twoja forma?

- Z treningu (śmiech).

- Tylko?

- Robię to, co kocham, czyli gram w piłkę. Oddaję temu całe serce i głowę. Dzięki temu człowiek ma w sobie płomień i samozaparcie do tego, żeby dalej utrzymywać się na topie.

- Sporo mówi się o tym, że interesuje się tobą Barcelona. Cieszą cię takie informacje?

- To są tylko plotki, więc czemu mają mnie cieszyć? (śmiech).

Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: