SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna Michał Listkiewicz: Czar podwórek

Michał Listkiewicz: Czar podwórek

10.07.2017, godz. 02:00
Michał Listkiewicz stawia na finał Polska - Węgry podczas Euro 2016
foto: Super Express

Mój sąsiad z innej strony "Super Expressu", Janusz Korwin-Mikke, grał świetnie w szachy i brydża, podobno także w piłkę. Jak sam twierdzi, był mistrzem wślizgu. Sadząc po zajadłości, z jaką atakuje brukselski salon, ma na koncie sporo żółtych kartek i posiniaczonych nóg. Twardy gracz. Byli tacy na Pucharze Konfederacji, ale uszło im na sucho, gdyż sędziowie przed monitorami przysypiali - i tak oczekiwany VAR bardzo przypomina gruppenführera Wolfa ze "Stawki większej niż życie", zdemaskowanego oczywiście przez kapitana Klossa.

Za rok musi być lepiej, jeśli chcemy, by wideo w futbolu przyniosło postęp. Na końcu i tak decyduje człowiek, a nie komputer, jak na paskudnym warszawskim Służewcu, zwanym Mordorem, gdzie tysiące ludzi przypominających mrówki ubrane w garniturki odwala kawał dobrej, nikomu niepotrzebnej roboty. To oni zapełniają loże VIP na stadionach, normalni ludzie siadają w tłumie prawdziwych kibiców. Też tak wolę.

Czekają mnie kolejne dwa lata pracy w Czechach. Zawsze to frajda być dobrze ocenianym, ale piłka piłką, a największym sportem jest tu hokej. Polecam wybrać się kilkadziesiąt kilometrów od polskiej granicy - czeski hokej to inna dyscyplina sportu niż nasz. No i tenis grany w każdej wiosce, dlatego na Wimbledonie Pepiki idą ławą, a my - parą Radwańska-Janowicz. A dlaczego młodzi czescy piłkarze są lepsi technicznie od naszych? Bo nikt im nie każe wygrywać, mogą się cieszyć grą. U nas jakieś województwo wygra z sąsiednim, a już baron wypina pierś po order od Bońka.

Wychowanków takiego systemu bierze pod skrzydła lubiany trener Czesław Michniewicz, cięższa wersja innego "polskiego Mourinho" - Michała Probierza. Spore to wyzwanie, można się poślizgnąć, bo skorych do ciężkiej pracy piłkarzy jakby mniej niż w czasach, gdy podwórka selekcjonowały najlepszych. Nie ma już podwórek, są akademie, do których wozi się małolatów lexusami.

Na miejscu Michniewicza poszukałbym takich dojeżdżających na rowerze lub tramwajem.

autor: Michał Litkiewicz zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: