SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna Michał Listkiewicz: Jak za dawnych lat

Michał Listkiewicz: Jak za dawnych lat

08.11.2016, godz. 07:15
Michał Listkiewicz
foto: EAST NEWS

Tak pisze się historię czy raczej trafiło się ślepej kurze ziarno? Takie pytania krążą po świetnym meczu Legii z Realem. Dla mnie ten remis będzie historyczny tylko pod warunkiem pójścia za ciosem, czyli równie dobrej gry w Dortmundzie i dokopania Sportingowi w Warszawie. Paradoksalnie pełne kibiców trybuny nie gwarantują sukcesu, mit o dwunastym zawodniku legł w gruzach.

Legia z Borussią i Realem to całkiem inne drużyny, z kolei polscy szczypiorniści na oczach kompletu fanów grali gorzej niż na treningu w pustej hali. Może rację ma Jerzy Dudek, że presja trybun i szyderstwa przy niepowodzeniu to zbyt duży ciężar dla naszych orłów?

Autorzy świetnego programu Liga+ skrytykowali mnie za pomysł zniesienia ograniczeń czasu sprawowania władzy przez prezesa PZPN i innych związków sportowych. Polecam im biografię Janusza Przedpełskiego, który prezesował polskim ciężarom przez 40 lat i to z jakimi wynikami w czasach przeddopingowych w tym sporcie!

Gdyby jakiś francuski ważniak z Canal+ nakazał zmieniać autorów ligowego magazynu co kilka lat, to program nie utrzymałby obecnego poziomu. "Przegląd Sportowy" czytam od dziecka i będę do śmierci, więc mam prawo skrytykować jego akcję opiewającą prawdziwą lub zmyśloną aferę libacyjną w piłkarskiej reprezentacji Polski. A już domaganie się od Adama Nawałki podziękowań trąci megalomanią. Wybitni dziennikarze "PS" też pili kiedyś zdrowo, raz nawet znaleziono ich nad ranem śpiących w szafie redaktora naczelnego. Ale że pióra mieli wyborne, z roboty nie wylecieli. Pisanie o braku pracy wychowawczej w roku 2016 w odniesieniu do bardzo dorosłych ludzi trąci myszką, przypomina niesławną dla tych, co ją rozdmuchali aferę na Okęciu za czasów dobrego jak święty Franciszek selekcjonera Ryszarda Kuleszy. Najważniejszym działaczem PZPN był wtedy wiceprezes do spraw ideowo-wychowawczych. Dziś nie ma takiej funkcji, za firmę odpowiada prezes Boniek z sekretarzem Sawickim. I chwała Bogu!

autor: Michał Listkiewicz zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: