SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna Nacjonalista czy patriota? Ambasada broni Romana Zozulię

Nacjonalista czy patriota? Ambasada broni Romana Zozulię

03.02.2017, godz. 16:32
Roman Zozula podczas meczu Polska - Ukraina
foto: EAST NEWS

Roman Zozulia został wypożyczony do Rayo Vallecano we wtorek i miał być sporym wzmnocnieniem w ofensywie drużyny, lecz jego kariera w drugoligowym klubie skończy się prawdopodobnie za kilka dni. Kibice klubu otwarcie wyrażają niechęć do piłkarza, nazywając go nazistą. Fanatycy Rayo zamienili hiszpańską przygodę zawodnika w prawdziwy koszmar. W jego sprawie zainterweniowała... ukraińska ambasada.

Roman Zozulia został wypożyczony do Rayo Vallecano z Betisu Sewilla. Napastnik miał być receptą na ofensywną niemoc drugoligowej drużyny, która znajduje się obecnie w strefie spadkowej. Ukraiński zawodnik już dzień później trenował razem z nowymi kolegami, lecz były to prawdopodobnie jego jedyne ćwiczenia pod wodzą Jose Ramona Sandovala. Przypomnijmy, najwięksi kibice Rayo przyszli na trening z obraźliwymi przyśpiewkami i transparentami, wytykającymi Zozulii działalność nacjonalistyczną.

Ostatnie działania kibiców nowej drużyny zdemotywowały i przestraszyły wypożyczonego zawodnika. Ukraińska ambasada w Hiszpanii postanowiła zareagować na całą sytuacje, publikując oficjalne stanowisko - Wyrażamy głębokie zaniepokojenie niesprawiedliwymi oskarżeniami pod adresem reprezentanta Ukrainy. Ukraina została militarnie zaatakowana przez Federację Rosyjską. Nielegalna aneksja Krymu i militarna agresja we wschodniej Ukrainie to efekt wojny hybrydowej przeciwko naszemu krajowi. Ukraina jest zmuszona do walki o odzyskanie suwerenności i integralności terytorialnej, a Roman Zozulia jest jednym z ukraińskich patriotów, którzy wspierają armię w walce z agresorem - zainterweniowała ukraińska placówka.

Napastnik musi jak najszybciej dojść do porozumienia z włodarzami klubu. Jest nad czym dyskutować, ponieważ formalnie zawodnik musi zostać w Rayo do końca obecnego sezonu. Znienawidzony Ukrainiec boi się fanatycznych wielbicieli klubu i nie zamierza występować w tej drużynie. Jedynym ratunkiem Romana Zozulii jest liga chińska lub rosyjska, w których nadal można dokonywać transferów.

autor: Łukasz Biernacki zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: