SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna Ocalały piłkarz w katastrofie samolotu nie wie o śmierci swoich kolegów. Lekarze boją się o jego stan

Ocalały piłkarz w katastrofie samolotu nie wie o śmierci swoich kolegów. Lekarze boją się o jego stan

11.12.2016, godz. 16:10
Katastrofa samolotu z piłkarzami Chapecoense
foto: EAST NEWS / TWITTER / ARCHIWUM

Jednym z ocalałych w katastrofie samolotu z piłkarzami Chapecoense na pokładzie jest obrońca Neto. Zawodnik obecnie dochodzi do zdrowia i przebywa pod opieką specjalistów. Jak podaje telewizja O Globo nie został jeszcze poinformowany o tragedii, w której śmierć poniosło 19 jego kolegów, ponieważ zdaniem lekarzy ta wiadomość mogłaby wywołać u niego szok.

Katastrofa samolotu z piłkarzami Chapecoense na pokładzie, przedstawicielami klubu oraz dziennikarzami wstrząsnęła całym sportowym światem. Drużyna leciała do Medellin na finałowy mecz Copa Sudamericana z Atletico Nacional. Jednak 45 kilometrów od celu maszyna rozbiła się w kolumbijskich górach. Przyczyną tej niewyobrażalnej tragedii był brak paliwa, zginęło 71 osób, w tym 19 piłkarzy brazylijskiego klubu. Przeżyło zaledwie trzech - bramkarz Jackson Follmann oraz obrońcy Alan Ruschel i Neto.

Cała trójka wraca już do zdrowia, a kilka dni temu świat obiegły zdjęcia z kliniki w Rionegra, na któryh widać, jak Alan przy pomocy klubowego lekarza próbuje już chodzić. Tymczasem telewizja O Globo poinformowała, że Neto nie wie jeszcze o tym, że śmierć poniosło 19 jego kolegów z boiska, a także pozostali członkowie samolotu. Zawodnik nadal przebywa na oddziale intensywnej opieki medycznej i jakiś czas temu pytał, jakim wynikiem zakończyło się finałowe spotkanie. Te się nie odbyło, a Chapecoense zostało uznane triumfatorem rozgrywek. Lekarze wstrzymują się z tym, aby powiedzieć mu o tej tragicznej wiadomości, która ich zdaniem oraz jednego z członków sztabu szkoleniowego mogłaby wywołać u niego ogromny szok i pogorszyć jego stan zdrowia, co będzie miało negatywne skutki dalszego leczenia. Jedną z dobrych wiadomości jest fakt, że obrońca nie musi już być podłączony do aparatury podtrzymującej życie, ponieważ w sobotę po raz pierwszy od katastrofy został od niej odłączony.

autor: Paweł Nowakowski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: