SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna Piękne bramki, nerwy i kontrowersje. Podsumowanie Legia eSports Cup 2016!

Piękne bramki, nerwy i kontrowersje. Podsumowanie Legia eSports Cup 2016!

07.11.2016, godz. 16:00
MODECOM Legia eSports Cup 2016
MODECOM Legia eSports Cup 2016 foto:

Miniony weekend był niesamowitą gratką dla wszystkich miłośników e-sportu i nie tylko. W Warszawie odbył się turniej Legia eSports Cup 2016 w grze "FIFA17", a kibice mogli podziwiać zmagania dziesięciu najlepszych zawodników reprezentujących piłkarskie potęgi. Podczas ich rywalizacji nie zabrakło pięknych goli, nerwów, emocji czy kontrowersji, a my przygotowaliśmy dla was krótkie podsumowanie tej imprezy.

W sobotę zawodnicy rywalizowali w systemie "każdy z każdym". Na twarzach graczy było widać zmęczenie i nerwy, jakie towarzyszyły im podczas meczów. Ci bardziej doświadczeni zakładali nawet słuchawki, aby odizolować się od otoczenia i skupić jedynie na tym, co dzieje się na ekranie. A działo się naprawdę sporo! Liderem turnieju został August Rossenmeier, reprezentant PSG i dwukrotny mistrz świata FIFA. Niestety, zawodnik Legii Warszawa, Michał Srokosz, wygrał tylko jedno spotkanie i uplasował się na ostatniej pozycji. Był to pierwszy międzynarodowy turniej utalentowanego ’"Sroki".

Sobotnie 45 spotkań z niesamowitymi bramkami, okrzykami radości i atmosferą rywalizacji na najwyższym poziomie były tylko przedsmakiem tego, co czekało nas w fazie pucharowej. Do czołówki turnieju zakwalifikowali się zawodnicy West Hamu, PSG, Schalke i AS Monaco. To właśnie oni rozgrzali Łazienkowską 3 do czerwoności, z meczu na mecz zdobywając coraz więcej nowych kibiców.

Emocje sięgnęły zenitu w meczach o trzecie miejsce, kiedy to w trzecim spotkaniu doszło do awarii technicznej, w wyniku której reprezentant AS Monaco, Nathan Najagom, stracił bramkę na 4:3. Zawodnik nie wahał się, od razu zaprotestował i żywiołowo przekonywał organizatorów o swojej racji. Dyskusja między graczami Monaco i West Hamu, Seanem Allenem, zajęła dobre 20 minut. Kiedy emocje opadły zdecydowano rozegrać końcówkę meczu od nowa. Kolejne nieporozumienie i dyskusja sprawiła, że całe spotkanie rozegrano ponownie, lecz gdy żywiołowy Nathan przegrywał w nim 3:0, zdecydował się poddać i wyszedł...na papierosa.

W finale zmierzyli się młody Tim Schwartmann z Schalke i dwukrotny mistrz Świata - August Rossenmeier. Nikomu nieznany Niemiec okazał się prawdziwą niespodzianką turnieju i wygrał pierwszy mecz finału 2:1. Przegrane spotkanie zmotywowało doświadczonego Augusta i przypomniało mu o tym, kto jest prawdziwym mistrzem. W rewanżu reprezentant PSG doprowadził do remisu, aby w trzeciej konfrontacji wygrać wszystko "złotą bramką".

Złota bramka Rossenmeiera okazała się końcem nerwów i atmosfery rywalizacji. Wszyscy zawodnicy gratulowali sobie i uśmiechali się do zdjęć. Wiktor Cegła, Dyrektor Legii Warszawa ds. marketingu, wręczył nagrody najlepszej trójce turnieju, czyli odpowiednio czeki na 2000, 1000 i 500 euro, a turniej Legia eSports Cup potwierdził tylko, że sport elektroniczny to melodia przyszłości, która w najbliższym czasie wciąż zdobywać będzie rzesze nowych fanów.

autor: Łukasz Biernacki zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: