SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna piłka nożna Michał Listkiewicz: Na pomnikach nie stoi już nikt

Michał Listkiewicz: Na pomnikach nie stoi już nikt

20.09.2016, godz. 07:31
Michał Listkiewicz
foto: Super Express

Serdecznie zapraszam panią Monikę Olejnik do Budapesztu i nad Balaton. Ani chybi zmieni zdanie na temat premiera Orbana, którego krytykuje tyleż zajadle, co bez sensu. Madziarska gospodarka ma się dobrze, a liderami opozycji są ci, którzy nakradli się kiedyś na maksa - pisze Michał Listkiewicz w felietonie dla "Super Expressu".

Choćby ekspremier Gyurcsany, co to mawiał do towarzyszy, że trzeba kłamać rano, w południe i wieczorem. Także sport węgierski święci triumfy, o jakich my wciąż możemy pomarzyć. Orbánowi udało się odbudować dumę narodową, której tak zbywa karłowatym nacjom w rodzaju Belgii czy Luksemburga. Konfitury nad Dunajem i Wisłą skończyły się dla eurokratów, stąd taka agresja. Zbudowaliśmy pomniki liberałom, ale na tych cokołach nie stoi już nikt, jak śpiewał Bułat Okudżawa. Co przypominam ku przestrodze panom Balcerowiczowi, Lewandowskiemu (Januszowi), Bieleckiemu. Sportowcy trzymają się lepiej. Lewandowski (Robert), Glik i ostatnio Teodorczyk to zdecydowanie lepszy sort niż bywalcy restauracji Sowa i Przyjaciele.

Wielu oburza się na horrendalne jakoby ceny biletów na wielkie widowiska sportowe. Towar wart jest tyle, ile klient chce za niego zapłacić. Skoro bilety na galę bokserską w Gdańsku czy mecze piłkarskiej reprezentacji Polski idą jak świeże bułeczki, to w czym problem? Wybory w PZPN budzą tyle emocji, co sejmowe. A sport rządzi się swoimi prawami, tu lepsze bywa wrogiem dobrego, no i nie zmienia się zwycięskiego składu. Przewiduję wybór Zbigniewa Bońka przez aklamację. Polska piłka klubowa jest w kryzysie, ale to nie jest wina PZPN. Kopiącym teraz Legię zachęcam jednak do poszukania belki we własnym oku. Także komentatorów telewizyjnych, co to są jak straganiarka na bazarze zachwalająca dorodne jabłka przykrywające robaczywki.

Oszczędzanie na szkoleniu młodzieży, dopuszczanie do interesu typów pokroju Króla i Meresińskiego, układy z agentami piłkarzy, kontraktowanie zawodników po znajomości, dalej nie wymieniam, bo felieton musi być krótki.

autor: Michał Listkiewicz zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: