SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna piłka nożna Nie żyje kibic Glasgow Rangers. Zginał, gdy jechał na mecz ukochanej drużyny

Nie żyje kibic Glasgow Rangers. Zginał, gdy jechał na mecz ukochanej drużyny

02.10.2016, godz. 15:57
Wypadek kibiców Glasgow Rangers
foto: Instagram

Znany szkocki klub Glasgow Rangers pogrążył się w żałobie. W sobotę "The Gers" grali na własnym stadionie z Partick Thistle. Fani jak zawsze tłumnie pospieszyli na Ibrox, zjeżdżając się z całego kraju. Niestety, jeden z autokarów nie dojechał do Glasgow, ponieważ doszło do fatalnego w skutkach wypadku, w którym życie stracił jeden z oddanych kibiców.

Jadący z Sanquhar autokar w okolicach Kilmarnock nagle zjechał z trasy i przewrócił się na lewy bok. Wewnątrz znajdowało się trzydzieści siedem osób, które w większości mocno ucierpiały w wypadku. Osiemnaście osób przetransportowano do szpitala, a trzy pozostają w stanie ciężkim. Najmniej szczęścia miał 39-latek, któremu lekarze nie potrafili pomóc. Wierny kibic Glasgow Rangers zmarł niedługo po dotarciu do placówki.

Głos na temat tragicznego zdarzenia zabrała córka jednej z poszkodowanych w wypadku. - Mężczyzna, który zginął, kochał Glasgow Rangers. Wszyscy tutaj są w szoku, bo to był nasz bliski przyjaciel - powiedziała Shannon Elizabeth. Pochwały należą się odwiecznemu rywalowi "The Gers" - Celtikowi. Włodarze tego klubu od razu gdy dowiedzieli się o wypadku, przesłali rodzinie ofiary wyrazy współczucia, a pozostałym poszkodowanym życzyli szybkiego powrotu do zdrowia.

autor: Jakub Waśko zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: