SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna piłka nożna Puchar Polski: Ciężki nokaut, dwie czerwone kartki i porażka Łęcznej. Sensacja w Jastrzębiu

Puchar Polski: Ciężki nokaut, dwie czerwone kartki i porażka Łęcznej. Sensacja w Jastrzębiu

20.09.2016, godz. 17:34
Górnik Łęczna, piłka nożna
foto: CYFRA SPORT

Właśnie za takie historie kibice kochają rozgrywki o Puchar Polski. We wtorek trzecioligowy GKS Jastrzębie podejmował na własnym stadionie ekstraklasowego Górnika Łęczna. Niewielu przed rywalizacją stawiało na gospodarzy. Ci jednak bardzo ambitnie podeszli do zadania i zasłużenie wygrali z wyżej notowanym przeciwnikiem, choć potrzebowali do tego rzutów karnych.

W weekend Górnik Łęczna wygrał w Ekstraklasie z Koroną Kielce aż 4:0. Wydawało się, że podopieczni Andrzeja Rybarskiego weszli w rytm i teraz zaczną grać lepiej niż na początku sezonu. W rozpędzeniu się pomóc miało spotkanie z trzecioligowym GKS-em Jastrzębie w 1/8 finału Pucharu Polski. Choć przyjezdni wyszli na boisko w nieco eksperymentalnym zestawieniu, to większość zawodników wystawionych do gry miała obycie na arenach Ekstraklasy. Ciężko było więc przypuszczać, że jastrzębianie pokuszą się o niespodziankę.

Przez długi czas wydawało się jednak, że dojdzie do sensacji. W 62. minucie na prowadzenie GKS wyprowadził Kamil Szymura. Lider swojej grupy trzeciej ligi zasłużył na to trafienie i wydawało się, że do końca nie oddadzą awansu do kolejnej fazy rozgrywek. Tym bardziej, że od 81. minuty przyjezdni grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Aleksandra Komora. Górnik do końca grał długie piłki w pole karne i w ostatnich sekundach przyniosło to skutek. Bezsensowny faul w polu karnym popełnili gospodarze i po skutecznie egzekwowanej jedenastce Radosław Pruchnik doprowadził do dogrywki.

W dodatkowym czasie gry piłkarskich emocji było jak na lekarstwo. Ciekawiej było tylko w wydarzeniach okołoboiskowych. Najpierw znokautowany przez Grzegorza Drazika został Pruchnik. Zawodnik z Łęcznej trzykrotnie próbował wstać o własnych siłach w pola gry, ale za każdym razem upadał. Chwilę później dał próbkę swojego heroizmu, wracając na boisko słaniając się na nogach. Udało mu się dograć do końca, ale goście i tak kończyli dogrywkę w podwójnym osłabieniu po czerwonej kartce dla Przemysława Pitrego. Należy zaznaczyć, że kara ta była niesłuszna. Mimo tego łęcznianie zdołali przetrzymać i doprowadzili do rzutów karnych. W nich jednak lepsi okazali się gospodarze i sensacyjnie awansowali do ćwierćfianału Pucharu Polski!

GKS Jastrzębie - Górnik Łęczna 1:1, rzuty karne 7:6 (0:0, 1:1, 1:1)
Bramki: Szymura 62 - Pruchnik 90

GKS: Grzegorz Drazik - Oskar Mazurkiewicz, Kamil Szymura, Piotr Pacholski, Dominik Kulawiak - Damian Zajączkowski (55. Dominik Szczęch), Damian Tront, Tomasz Musioł (65. Kacper Kawula), Farid Ali - Kamil Jadach, Wojciech Caniboł (70. Daniel Szczepan)

Górnik: Wojciech Małecki - Paweł Sasin, Aleksander Komor, Radosław Pruchnik, Dariusz Jarecki - Szymon Drewniak (70. Krzysztof Danielewicz), Adam Dźwigała - Piotr Grzelczak, Aleks Aftyka (55. Grzegorz Piesio), Slaven Jurisa (68. Bartosz Śpiączka) - Przemysław Pitry

Żółte kartki: Pacholski, Musioł, Szczepan - Pruchnik, Grzelczak, Śpiączka

Czerwone kartki: Komor (81., za dwie żółte), Pitry (106., za dwie żółte)

autor: Jakub Waśko zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: