SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle
Sport piłka nożna piłka nożna Tragiczny bałagan przed meczem. Kibiców zadeptano na śmierć

Tragiczny bałagan przed meczem. Kibiców zadeptano na śmierć

30.05.2017, godz. 12:12
Tragiczna śmierć kibiców w Hondurasie
Tragiczna śmierć kibiców w Hondurasie foto: Twitter

To miało być święto futbolu w Hondurasie, ale mecz odbył się w tragicznych okolicznościach. W mieście Tegucigalpa, stolicy tego kraju, rozgrywane było najważniejsze spotkanie sezonu. Walka o mistrzostwo zeszła jednak na drugi plan. Wcześniej doszło do wielkiego wybuchu paniki. Ludzie uciekali w popłochu, nie patrząc pod nogi. Czterech stratowanych kibiców nie udało się uratować. Było także wielu rannych.

Narodowy stadion w stolicy Hondurasu mieści 35 tysięcy ludzi. Właśnie na tym obiekcie rozgrywał się finał Motagua - Honduras Progreso. Była to walka o mistrzostwo. Nic dziwnego, że bilety rozeszły się jak ciepłe bułeczki i stadion pękał w szwach. Problem pojawił się wtedy, gdy na spotkanie próbowali się dostać kibice z podrobionymi wejściówkami. Siłą chcieli sforsować bramę. Wtedy do akcji wkroczyła policja. Użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych, aby rozgonić tłum.

To wywołało gigantyczną panikę. Mnóstwo ludzi uciekało, nie zważając na zdrowie innych. Ci, co się przewrócili, byli bez szans. Dwie osoby zmarły tuż po rozpoczęciu meczu, a jeszcze dwie w szpitalu, w wyniku ciężkich obrażeń. Jak oświadczył rzecznik szpitala w Tegucigalpa, przyczyną zgonów były przede wszystkim połamane kości i uduszenia. Lokalne media informują jeszcze o 15 rannych osobach. Mimo tych tragicznych wydarzeń mecz został rozegrany. Motagua wygrała 3:0.

Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: