SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna piłka nożna W Łodzi trwa wojna. Pracownicy Widzewa zaatakowani maczetami i pałkami

W Łodzi trwa wojna. Pracownicy Widzewa zaatakowani maczetami i pałkami

12.06.2017, godz. 15:33
Widzew Łódź, stadion
foto: EAST NEWS

Takie wydarzenia trzeba mocno piętnować. W nocy z niedzieli na poniedziałek samochód z pracownikami Widzewa Łódź, którzy wracali z Ostródy, gdzie ich klub mierzył się z miejscowym Sokołem został zaatakowany przez zamaskowanych sprawców. Jak relacjonowali poszkodowani agresorzy mieli ze sobą maczety i pałki. Na szczęście atakowanym w ostatnim momencie udało się uciec i nie doszło do tragedii.

Widzew Łódź z Sokołem Ostróda zremisował 2:2. Przed pracownikami klubu z centrum Polski była długa droga do domu. Gdy podjechali już pod stadion przy al. Piłsudskiego doszło do ataku ze strony zamaskowanych napastników. Jak podał portal lodz.wyborcza.pl, auto zostało otoczone przez kilka innych pojazdów, z których część nie miała tablic rejestracyjnych. Agresorzy w rękach rzekomo mieli pałki i maczety. W ostatniej chwili pracownikom, między innymi biura prasowego, udało się uciec. Od razu skierowali się na najbliższą komendę policji.

Z relacji zaatakowanych osób wynika, że napastnicy nosili czapki i maski z herbem rywala zza miedzy - ŁKS-u. W ostatnim czasie wzajemne ataki zwaśnionych grup fanów w Łodzi mocno się nasiliły. Niedawno zniszczony został autokar Widzewa, na którym namalowano hasła popierające ŁKS. Grzeczni nie pozostają także drudzy wielcy rywale. Kibice Widzewa jakiś czas temu urządzili na autostradzie A1 zasadzkę na fanów ŁKS, wracających z Elbląga. Mamy nadzieję, że konfilkt nie ulegnie eskalacji i napięcie zostanie rozładowane.

autor: Jakub Waśko zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: