SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna piłka nożna Walka o władzę w PZPN nabiera rumieńców. Wojciechowski kontra Boniek?

Walka o władzę w PZPN nabiera rumieńców. Wojciechowski kontra Boniek?

27.09.2016, godz. 02:00
Józef Wojciechowski, Zbigniew Boniek
Józef Wojciechowski, Zbigniew Boniek foto: Super Express

Brzmi sensacyjnie, ale taka jest prawda: Józef Wojciechowski (69 l.), były właściciel Polonii Warszawa, zastanawia się nad startem w październikowych wyborach na prezesa PZPN! To oznaczałoby rzucenie rękawicy Zbigniewowi Bońkowi (60 l.), który - do tej pory - jest jedynym kandydatem.

"Przyjaciół chcę uspokoić, niechętnym podnieść ciśnienie. Będę starał się o 2/ostatnią kadencję na stanowisko prezesa PZPN" - napisał 19 sierpnia na Twitterze Boniek. Od tamtego czasu zaczęto się zastanawiać, czy ktoś stanie w szranki z byłą gwiazdą Widzewa, kadry i Juventusu. Długo nikt się nie zgłaszał, aż tu nagle. Od kilku dni krążyły plotki, że może pojawić się sensacyjny kandydat - Józef Wojciechowski. Wprawdzie w ostatnich miesiącach kilka razy mówiło się o możliwym powrocie właściciela JW Construction do piłki, ale w innym kontekście: Wojciechowski miał być zainteresowany kupnem Wisły Kraków, ale sprawa nie wyszła poza wstępne deklaracje. Teraz okazuje się, że powrót do futbolu byłego właściciela Polonii Warszawa jest możliwy, ale w zupełnie innej roli - kandydata na prezesa PZPN.

Wczoraj, w krótkiej rozmowie telefonicznej Wojciechowski praktycznie potwierdził nam swoje zamiary: - To na razie przymiarki. Więcej będzie wiadomo w środę. I na razie na tym poprzestańmy - powiedział "SE" jeden z najbogatszych Polaków (26. miejsce na liście "Forbesa" 100 najbogatszych Polaków, majątek szacowany na 980 milionów złotych). Wojciechowski na razie nie chce składać oficjalnych deklaracji, bo nie ma pewności, czy zbierze piętnaście rekomendacji, a tyle jest niezbędnych, aby zarejestrować się jako oficjalny kandydat. Wystawiać mogą je zarówno kluby, jak i związki wojewódzkie i tam Wojciechowski musi szukać poparcia. Lista chętnych do ubiegania się o stanowisko prezesa PZPN zamyka się już jutro, więc JW ma bardzo mało czasu. I duży problem, czyli wizerunek w piłkarskim środowisku. Po tym jak sprzedał Polonię Warszawa Ireneuszowi Królowi, co skończyło się ostatecznie katastrofą i stoczeniem klubu w przepaść, wiele osób jest mu niechętnych i trudno sobie wyobrazić, że Wojciechowski mógłby realnie zagrozić Bońkowi. Ale. kampania z jego udziałem byłaby na pewno bardzo barwna.

autor: Piotr Koźmiński zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: