SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna polacy za granicą Gwiazda Rennes: Kamil Grosicki jest dla nas na wagę złota [WYWIAD]

Gwiazda Rennes: Kamil Grosicki jest dla nas na wagę złota [WYWIAD]

29.10.2016, godz. 10:49
Paul Georges Ntep, Kamil Grosicki_1pub
Paul Georges Ntep i Kamil Grosicki cieszą się po wygranej w meczu FC Nantes-Stade Rennes 1:2 foto: Vincent Michel/Icon Sport/Getty Images

Kamil Grosicki (28 l.) odzyskał superformę i znów jest jednym z liderów Rennes. W ostatnim meczu z Nantes (2:1) strzelił dwa gole, a przy obu asystował Paul-Georges Ntep (24 l.). - Uwielbiam grać z Kamilem, bo ma ofensywną duszę. No i to dobry duch zespołu. W szatni dzięki niemu jest dużo śmiechu - mówi nam urodzony w Kamerunie, ale grający dla Francji Ntep.

"Super Express": - Jak oceniłbyś rolę Grosickiego w Rennes?

Paul-Georges Ntep: - To jeden z naszych kluczowych piłkarzy, nawet jeśli czasem zaczyna na ławce. We Francji znają go już jako "superrezerwowego", bo wiadomo, że zawsze, gdy wejdzie, to coś zdziała. Jak z Nantes. Wszedł w drugiej połowie, a i tak strzelił dwa gole. Tak się fajnie złożyło, że po moich podaniach. Dla Rennes taki piłkarz jest na wagę złota, bo w każdej chwili potrafi zrobić różnicę.

- W Polsce Grosicki znany jest z robienia atmosfery w kadrze. A w klubie?

- Jest podobnie. W szatni jest mnóstwo śmiechu również dzięki niemu. Zawsze jest w dobrym humorze, a gdy zacznie mówić, czasem nie sposób się nie uśmiać. Często robimy sobie żarty z jego akcentu, gdy mówi po francusku. To znaczy, z reguły mówi taką mieszanką francusko-angielską. Ale i tak się dogadujemy, a Kamil śmieje się z nami.

- Ostatnio Pedro Mendez, inny piłkarz Rennes, wrzucił do internetu twoje zdjęcie z Grosickim, podpisując je w oryginalny sposób.

- Tak, napisał, że dziękuje za zwycięstwo nad Nantes mnie i Grosickiemu, czyli braciom rozdzielonym tuż po urodzeniu. Z dopiskiem, że ja to "choco", a Kamil to "milk". To też świadczy o tym, że atmosfera jest u nas super i mamy do siebie dystans.

- Grosicki nauczył was jakichś polskich słów?

- Nie, ale znam dwa.

- Jakie?

- K. mać i ja pierd. (te słowa Ntep wypowiada czystą polszczyzną). Tych słów używa Kamil, gdy coś mu nie wyjdzie na boisku. Ale to naturalne, nikt w takich sytuacjach nie używa pięknych określeń.

- Latem Grosicki był bliski odejścia do angielskiego Burnley. Dla Rennes chyba dobrze, że został.

- Bardzo dobrze, choć rozumiem Kamila, że chciał iść wyżej. Tyle że moim zdaniem zasłużył na jeszcze lepszy klub w Anglii niż ten, z którym prawie podpisał kontrakt. Niech tylko gra tak, jak potrafi, a zgłosi się po niego ktoś mocniejszy niż Burnley.

- Jest coś, czego pod względem piłkarskim zazdrości pan Grosickiemu?

- Doświadczenia. Ma mnóstwo występów w drużynie narodowej, gra z takimi piłkarzami, jak Lewandowski, Krychowiak, Glik, Błaszczykowski i potrafi brylować w tym gronie. To jest fajne. Chciałbym taką rolę odgrywać w reprezentacji Francji.

- Wcześniej grał pan w Auxerre. Pamięta pan Ireneusza Jelenia?

- Oczywiście, że tak. To był świetny napastnik. Nie sądzę natomiast, aby on pamiętał mnie, bo za jego czasów to ja tam bardziej trenowałem, niż grałem.

- To kto jest szybszy: Grosicki czy Jeleń?

- Myślę, że Grosicki. Natomiast Jeleń był lepszym specjalistą, jeśli chodzi o strzelanie bramek.

Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: