SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna polacy za granicą Kamil Wilczek uderzył kibica piłką w głowę. W szpitalu wykryto mu nowotwór!

Kamil Wilczek uderzył kibica piłką w głowę. W szpitalu wykryto mu nowotwór!

21.09.2016, godz. 09:51
Kamil Wilczek
Kamil Wilczek w barwach Piasta Gliwice foto: Super Express

Niesamowita historia z ligi duńskiej. Uderzenie reprezentacyjnego napastnika Kamila Wilczka przez przypadek wylądowało na trybunach, na głowie jednego z kibiców. I bardzo dobrze, że tak się stało, bo może uratować życie Duńczykowi. Sprawdźcie, o co chodzi.

Do sytuacji doszło podczas rozgrzewki piłkarzy przed derbowym meczem Broendby - gdzie gra Kamil Wilczek - z FC Kopenhaga. Polak uderzał na bramkę, ale piłka poleciała w trybuny. Pech - a jak się potem okazało szczęście - chciał, że piłka wylądowała na głowie niejakiego Davida Nielsena, wieloletniego kibica Broendby. Duńczyk bardzo źle się poczuł i od razu pojechał do szpitala. Tam zdiagnozowano u niego nowotwór mózgu, oczywiście nie od strzału Wilczka.
- To uratowało mi życie. Nie mogę opisać, jak bardzo jestem wdzięczny za ich wysiłek. Okazało się, że mam guza mózgu i nie zostałoby on wykryty, gdyby Kamil Wilczek nie uderzył mnie piłką w głowę. Jestem bardzo wdzięczny polskiemu piłkarzowi, za to, co się stało. Zwłaszcza, że nigdy nie zająłby się mną tak profesjonalny personel medyczny jak obecnie. Teraz czeka mnie operacja. Dziękuję wszystkim jeszcze raz, jestem wam dozgonnie wdzięczny - napisał Nielsen.

Źródło: Super Express TV
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: