SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna polacy za granicą Trener Leicester nie pozwolił Wasilewskiemu pożegnać się z kibicami

Trener Leicester nie pozwolił Wasilewskiemu pożegnać się z kibicami

22.05.2017, godz. 18:22
Marcin Wasilewski
Marcin Wasilewski foto: EAST NEWS

Craig Shakespeare zezłościł kibiców Leicester City w meczu ostatniej kolejki Premier League. Fani wiedzą, że Marcin Wasilewski żegna się z klubem. Chcieli mu podziękować za występy, lecz trener "Lisów" nie wpuścił Polaka na boisko. Dlaczego nie dał mu nawet kilku minut w spotkaniu, które dla byłych mistrzów Anglii nie miało żadnego znaczenia?

W meczu ostatniej kolejki Premier League Leicester podejmowało u siebie Bournemouth, czyli ekipę, w której broni Artur Boruc. Obie drużyny o nic nie grały. Były pewne utrzymania, a o europejskich pucharach mogły tylko pomarzyć. Był to więc idealny mecz na pożegnanie dla Wasilewskiego. Polak od dawna nie grał w pierwszym składzie "Lisów", ale fani pamiętają jego udział w poprzednim, mistrzowskim dla Leicester sezonie.

Właśnie dlatego pragnęli, aby "Wasyl" wszedł na boisko, nawet na ostatnie minuty. Chcieli go pożegnać owacją na stojąco, za wszystkie występy od 2013 roku, ale na to nie pozwolił trener Shakespeare. Po spotkaniu tłumaczył się, że liczył na zwycięstwo i wprowadzanie z ławki rezerwowych obrońcy nie miało sensu. Leicester ostatecznie zremisowało z Bournemouth 1:1. Warto zaznaczyć, że trener ekipy z King Power Stadium wykorzystał w tym spotkaniu tylko dwie zmiany.

- Przede wszystkim chciałem zdobyć trzy punkty. Gdyby okoliczności temu sprzyjały, wpuściłbym Wasilewskiego na ostatni kwadrans, ale uznałem, że to nie był odpowiedni moment - tłumaczył się Shakespeare dziennikarzom i kibicom Leicester.

Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: