SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna polacy za granicą Wojciech Szczęsny pożegnał się z Arsenalem. Wzruszające słowa Polaka

Wojciech Szczęsny pożegnał się z Arsenalem. Wzruszające słowa Polaka

20.07.2017, godz. 06:44
Wojciech Szczęsny w barwach Arsenalu
Wojciech Szczęsny w barwach Arsenalu foto: EAST NEWS

Wojciech Szczęsny był związany z Arsenalem od 2006 roku. To właśnie w tym klubie zaczynał wielką przygodę z piłką, jako 16-letni bramkarz. Po wielu latach postanowił odejść do Juventusu Turyn. Jest to dla niego niezwykle emocjonalne rozstanie. Właśnie dlatego napisał piękną i wzruszającą wiadomość na Instagramie do kibiców Arsenalu. Polak nie krył wzruszenia.

Wojciech Szczęsny przeszedł do Arsenalu na początku sezonu 2006/2007. Wtedy był tylko juniorem, ale dzięki ciężkiej pracy i ambicji po latach został podstawowym bramkarzem "Kanonierów". W barwach tej drużyny rozegrał 132 mecze i dwukrotnie wygrał Puchar Anglii, oraz mecz o Tarczę Wspólnoty. Ostatnie dwa lata spędził na wypożyczeniu w AS Roma, a teraz zdecydował się na transfer do Juventusu Turyn.

Zobacz: Wojciech Szczęsny OFICJALNIE piłkarzem Juventusu! "Nie wahałem się ani chwili"

Przyszłość Szczęsnego w Arsenalu zmieniła się diametralnie od pamiętnej afery papierosowej. Po przegranym ligowym meczu z Southampton Polak zapalił sobie w szatni. Od tego momentu stracił zaufanie w oczach Arsene'a Wengera. Francuz kupił do klubu wybitnego Petra Cecha. Po jego przyjściu Szczęsny wiedział, że musi odejść z Arsenalu, bo latami będzie siedział na ławce rezerwowych.

Choć ostatni okres Szczęsnego w Arsenalu nie był udany, to 27-latek zawsze będzie miał ten klub w sercu. Ma wspaniałe wspomnienia, którymi podzielił się z kibicami "Kanonierów" w pięknym pożegnaniu na Instagramie. Poniżej zamieszczamy je w wersji polskiej:

"Pamiętam, jak byłem młodym chłopcem w Polsce i oglądałem Davida Seamana, Thierry'ego Henry'ego, Dennisa Bergkampa i innych graczy Arsenalu. Nigdy nie przypuszczałem, że będę miał okazję grać w klubie, który wspierałam, odkąd byłem małym chłopcem. Kiedy w 2005 r. Arsenal wyraził zainteresowanie, mój świat zmienił się na zawsze. Swoją podróż zacząłem jako 16-letni chłopak w akademii Arsenalu, starając się pewnego dnia zostać piłkarzem pierwszej drużyny, wychodząc wieczorami w East Barnet wraz z Jackiem Wilsherem. Wtedy nie wiedzieliśmy, że kilka lat później pokonamy Barcelonę w Lidze Mistrzów i będziemy nosić koszulki z numerami 1 i 10.

Minęło ponad 11 lat odkąd stałam się piłkarzem Arsenalu i nigdy nie myślałem, że odejdę z tego klubu. To, kim jestem i wszystko, co mam, to zasługa Arsenalu, Arsene'a Wengera, Liama Brady'ego, Davida Courta, Boba Arbera, Steve'a Boulda, Neila ​​Banfielda, Mike'a Salmona, Tony'ego Robertsa, Gerry'ego Peytona, Pata Rice'a i wielu innych. Słowami nie mogę opisać mojej wdzięczności dla tych ludzi i miłości do klubu.

Teraz jednak idę dalej, gotów na nowe wyzwanie w moim życiu, biorąc ze sobą tylko dobre wspomnienia i doświadczenia. Mam nadzieję, że te dni chwały Bergkampa, ​​Henry'ego, Seamana i innych wkrótce wrócą na Emirates Stadium, a Arsenal wygra Premier League. Może i nie jestem już graczem Arsenalu, ale wszędzie będę nosił ze sobą ten klub z wielką dumą. Jeśli raz zostałeś Kanonierem, na zawsze będziesz Kanonierem!".

I remember being a young boy in Poland, watching David Seaman, Thierry Henry, Dennis Berkamp and others play for Arsenal. Never in my wildest dreams did I think I would get a chance to play for the club I supported as a little kid. When I was approached by Arsenal in 2005 my world changed forever. I began my journey as a 16 year old boy at the Arsenal's academy, trying to one day become a first team player, going out for evening runs in East Barnet with Jack Wilshere. Little did we know then, that couple years later we'd beat Barcelona in the Champions League and wear the no.1 and no.10 shirts. It has been over 11 years since I became an Arsenal player and I never thought the day I leave this club would come. Everything that I am and everything that I have, I owe to Arsenal, Arsene Wenger, Liam Brady, David Court, Bob Arber, Steve Bould, Neil Banfield, Mike Salmon, Tony Roberts, Gerry Peyton, Pat Rice and many others. Words can't describe my gratitude to these people and love for this club. Today I move on, ready for the new challenge in my life, taking with me only the good memories and bag of expierience. I leave hopeful that those days of Berkamp,Henry, Seaman and others are soon to return to Emirates Stadium and Arsenal get back to winning the Premier League. I may not be an Arsenal player no more but I will carry the Arsenal name with me wherever I go and I will do so with great pride. Once a Gunner, always a Gunner! ❤

A post shared by Wojciech Szczesny (@wojciech.szczesny1) on Jul 19, 2017 at 7:02am PDT

Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: