SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna polacy za granicą Złamany nos mu nie przeszkadza. Tomasz Kuszczak błyszczy w Championship

Złamany nos mu nie przeszkadza. Tomasz Kuszczak błyszczy w Championship

09.12.2016, godz. 02:00
Złamali mu nos a on i tak błyszczy
foto:

Nawet złamany nos nie jest dla niego przeszkodą. Bramkarz Tomasz Kuszczak (34 l.) zbiera znakomite recenzje w Birmingham City, które walczy o awans do angielskiej Premier League.

"Super Express": - Rywale cię nie oszczędzają. Po raz drugi w tym roku masz złamany nos. Jak tym razem do tego doszło?

Tomasz Kuszczak: - To było podczas meczu z Bristolem. Przypadkowe starcie, zostałem uderzony łokciem. Mimo urazu dotrwałem do końca meczu. Nie chciałem schodzić, bo nie lubię tego robić. Nawet nieźle wypadłem, skoro wyróżniono mnie tytułem najlepszego gracza spotkania (śmiech).

- Jak poważny to uraz?

- Nie jest aż tak groźny, jak ten z kwietnia. Wtedy konieczna była operacja, bo doszło do złamania z przemieszczeniem. Teraz po konsultacji z lekarzem uznałem, że można uniknąć operacji, gram więc dalej.

- Warto tak ryzykować?

- Zawsze byłem twardzielem, który nie płacze po byle zadrapaniu. Ale nie zgrywam się na bohatera. Wielu piłkarzy, mając podobny uraz, postąpiłoby tak samo.

- Jak zabezpieczasz złamany nos?

- Na treningach zakładam specjalną maskę, która ochrania twarz przed ewentualnym przypadkowym uderzeniem. Jednak podczas meczów z niej nie korzystam. Ale koledzy zaczęli do mnie krzyczeć "Zorro".

- Birmingham zajmuje w Championship piąte miejsce. To drużyna na Premier League?

- W ubiegłym roku byliśmy o krok od zakwalifikowania się do play-off, ale na finiszu zabrakło nam zimnej krwi. Teraz nie jesteśmy wymieniani w gronie faworytów do awansu. Nie mamy tak dużego budżetu, jak lider Newcastle, z którym zagramy w najbliższej kolejce. Nie dokonaliśmy też tylu transferów, co Huddersfield lub Fulham, zdarzają się nam wahania formy. Ale jesteśmy w najlepszej szóstce ligi. Jest szansa na awns.

- Po sezonie kończy ci się umowa z Birmingham. Klub zaproponował ci nowy kontrakt?

- Tak, rozmawiamy na ten temat. Czuję zaufanie trenera, jestem zadowolony z występów w tym sezonie. Sportowo wciąż mam się dobrze, jestem podporą zespołu. Nie ukrywam, że marzę o powrocie do Premier League.

autor: Marcin Szczepański zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: