SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna premier league Potajemne rozmowy, skarga i przeprosiny. Wielka kompromitacja Liverpoolu

Potajemne rozmowy, skarga i przeprosiny. Wielka kompromitacja Liverpoolu

08.06.2017, godz. 19:53
Virgil van Dijk
Virgil van Dijk foto: EAST NEWS

Virgil van Dijk nie trafi do Liverpoolu. Klub z Anfield Road złamał prawo i prowadził sekretne negocjacje z zawodnikiem, co jest surowo zabronione w regulaminie Premier League. Obecny klub Holendra - Southampton - wniósł skargę do władz ligi i wystarczająco wystraszył zarząd "The Reds", który od razu zaprzestał starań o zawodnika, jednocześnie przepraszając "Świętych". Klub nie zamierza jednak wycofywać zarzutów.

Virgil van Dijk to w ostatnim czasie jedno z najgłośniejszych nazwisk na Wyspach. Usługami zawodnika zainteresowane są drużyny z czołówki Premier Legue, takie jak Manchester City czy Chelsea. Do tej pory najpoważniejszym kandydatem do pozyskania obrońcy był Liverpool, jednak okazało się, że zarząd "The Reds" złamał ligowe przepisy, wystawiając się na jedną wielką kompromitację.

Okazało się, że skauci Liverpoolu rozmawiali z van Dijkiem za plecami jego dotychczasowego klubu, Southamptonu, podczas gdy angielskie przepisy mówią wyraźnie, że zarządy zainteresowanych transferem klubów nie mogą kontaktować się z nim i negocjować za plecami dotychczasowego pracodawcy. Wyjątkiem jest okres ostatnich sześciu miesięcy umowy, lecz ten przypadek nie ratuje włodarzy z Anfield Road. Southampton złożył skargę do ligi.

Liverpool spuścił głowę i przeprosił drużynę "Świętych", zapewniając, że zaprzestanie ubiegania się o kontrakt zawodnika. - Liverpool Football Club chciałby wyrazić żal z powodu ostatnich spekulacji medialnych dotyczących Southampton Football Club i transferów między oboma klubami. Przepraszamy właściciela, zarząd i kibiców Southampton za nieporozumienie dotyczące Virgila van Dijka. Szanujemy Southampton i możemy zapewnić, że zaprzestaliśmy prób sprowadzenia zawodnika. - brzmi komunikat. Mimo wszystko urażony Southampton nie wycofał złożonej skargi, a kompromitacja Liverpoolu trwa w najlepsze.

autor: Łukasz Biernacki zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: