SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna premier league Vardy i jego rodzina żyli w strachu. Grożono im śmiercią po zwolnieniu Ranieriego

Vardy i jego rodzina żyli w strachu. Grożono im śmiercią po zwolnieniu Ranieriego

21.03.2017, godz. 09:51
Jamie Vardy
Jamie Vardy foto: EAST NEWS

Wszyscy byli w szoku, gdy Claudio Ranieri został zwolniony z Leicester City. Brytyjska prasa spekulowała, że do zmiany ukochanego trenera kibiców Leicester doprowadziło kilku piłkarzy, w tym Jamie Vardy. Fani nie mogli mu tego wybaczyć. Grozili mu śmiercią!

Jamie Vardy już niejednokrotnie podkreślał, że nie miał nic wspólnego ze zwolnieniem Ranieriego, który w poprzednim sezonie doprowadził Leicester do mistrzowskiego tytułu. "Czytałem, że po meczu Ligi Mistrzów z Sevillą brałem udział w rozmowach o trenerze. To dziwne, bo przez trzy godziny byłem na kontroli antydopingowej" - bronił się Vardy.

Problem jest w tym, że to prasa wydała wyrok na angielskiego napastnika. Kibic, gdy czyta podobnie doniesienia, nie myśli dwa razy. Fani "Lisów" byli wściekli na niewdzięczną grupę zawodników, którzy rzekomo potrafili w tak bezduszny sposób wyrzucić z klubu ojca historycznego sukcesu. "To było przerażające. Ludzie wierzą w takie brednie, a ja i moja rodzina otrzymujemy śmiertelne pogróżki - sensacyjnie wyjawił 30-latek.

Vardy dodał, że najbardziej bał się o swoich bliskich. "Ja sobie z tym poradziłem, ale gdy dowiadujesz się, że ktoś groził twojej żonie podczas jazdy samochodem, gdy z tyłu siedziały dzieci, to nie jesteś zbytnio zadowolony" - zakończył reprezentant Anglii.

autor: Piotr Kupisz zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: