SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna reprezentacja Jakub Błaszczykowski trzymał mamę, gdy umierała. Fragmenty biografii "Kuba"

Jakub Błaszczykowski trzymał mamę, gdy umierała. Fragmenty biografii "Kuba"

20.01.2017, godz. 07:04
Jakub Błaszczykowski
Jakub Błaszczykowski foto:

Jakub Błaszczykowski (30 l.) to jeden z najciężej doświadczonych przez los piłkarzy na świecie. Pomocnik reprezentacji Polski i Borussii Dortmund na własne oczy widział moment, w którym jego ojciec zabijał matkę. "Błaszczu" napisał o tym w swojej biografii "Kuba", którą promuje w Warszawie. Opisał w niej najcięższe chwile ze swojego życia.

13 sierpnia 1996 roku. To ta tragiczna data. "Bawiłem się klockami z kolegą. Jego mama umawiała się z moją mamą, tego dnia mieliśmy jechać do wesołego miasteczka w Chorzowie. Później dowiedziałem się, że jego mama spotkała mojego ojca, który zapytał, czy mama jest w domu, i powiedział, że jak wyjdzie, to coś jej zrobi" - pisze Kuba.

Jakub Błaszczykowski: Są ważniejsze rzeczy niż opaska kapitana [WIDEO]

- "Nikt wtedy nie zareagował. I nagle ta mamy koleżanka powiedziała, że musi iść po mleko, to mama jej powiedziała, że pójdzie z nią i jej pomoże. A ona wiedząc, że jest tam ojciec, wróciła się i mama poszła sama" - Kuba z ogromnym bólem opisuje ten dramat. I dalej:

"A ja bawię się klockami, jest uchylone okno i naglę słyszę rozmowę. Wiem, kto rozmawia, zamarłem, i słyszę, jak się kłócą. I słyszę: A masz ty k.! I krzyk: Aaa!  Wybiegłem, jak stałem. I widzę, jak mama leży w rowie, i widzę, jak ojciec odchodzi. Wróciłem do domu i krzyczę: Mama leży w rowie. Wróciłem do niej i zacząłem jej dotykać, taki specyficzny zapach się unosił. Myślałem, że to mleko się wylało. Wziąłem ją za rękę, a moje dwa czy trzy palce wpadły do rany. Wtedy wiedziałem, że jest niedobrze. Wydaje mi się, że mama zmarła mi na rękach. Trzy ostatnie wdechy wzięła i już nic. Cisza. Pobiegłem w skarpetkach, bo nawet butów nie założyłem, zadzwonić po pogotowie. Jak wróciłem, wszyscy już tam byli. A potem to już wszystko było obok mnie. Byłem oszołomiony. Nie ma nic. Nic nie pamiętam" - ciężko się czyta ten wstrząsający opis.

Trzy lata później z Kubą wciąż było niedobrze, o czym świadczą te słowa.

"Widzisz blizny? - pyta Błaszczykowski Małgorzatę Domagalik, współautorkę książki. - Wziąłem szkło i próbowałem... Miałem gdzieś czternaście lat. Były ciężkie momenty.  Po pogrzebie to ja trzy albo cztery dni i noce cały czas spałem. Nic nie jadłem, nie piłem. Z tego, co mówili, dopiero potem wstałem i coś zjadłem. Z tego, co pamiętam, to była zapiekana ryba" - opisuje Kuba. A babcia Felicja, która go wychowywała, dodaje: "Kuba przez długi czas, jak siedział przy stole i jadł nożem, to mówił, że ten nóż jest na ojca, jak wyjdzie z więzienia".

autor: Piotr Koźmiński zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: