SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna reprezentacja Roman Kosecki: Lewandowski trochę się zagalopował

Roman Kosecki: Lewandowski trochę się zagalopował

23.03.2017, godz. 02:00
Roman Kosecki: Lewandowski trochę się zagalopował
foto: Super Express

Robert Lewandowski (29 l.) powiedział wprost, że piłkarze grający w pierwszej reprezentacji nie powinni być powołani na finały ME do lat 21, które w czerwcu odbędą się w Polsce. Chodzi głównie o Milika, Zielińskiego i Linettego. - Robert w tym przypadku trochę się zagalopował - komentuje dla nas Roman Kosecki (51 l.), były gwiazdor Legii, Atletico Madryt i reprezentacji Polski.

"Super Express": - Jak pan odebrał słowa Lewandowskiego o tym, że ci piłkarze powinni pomóc pierwszej kadrze, a potem odpoczywać, a nie grać na Euro i blokować miejsce młodszym?

Roman Kosecki: - Lewandowski to supergracz, gwiazda światowego formatu, więc ma prawo wyrazić opinię, ale w tym przypadku chyba trochę się zagalopował. Składu na Euro nie powinien ustalać ani Lewandowski, ani Boniek, ani Kosecki. To przede wszystkim kwestia trenera młodzieżówki, który będzie się konsultował z Adamem Nawałką. Pamiętajmy, że w czerwcu kadra gra mecz eliminacyjny mistrzostw świata, to musi być brane pod uwagę, bo pierwsza reprezentacja to priorytet.

- A wola samych piłkarzy? Powinna być brana pod uwagę, czy powołanie to powołanie i koniec?

- Powinna być brana. Tu przypadki są różne. Znam z Hiszpanii wiele przykładów, że nawet gracze, którzy święcili już wielkie triumfy z pierwszą kadrą, prosili trenerów o to, aby powołali ich na turnieje U21 czy nawet U19. Dlatego, że chcieli pomóc kolegom, z którymi przechodzili wcześniej przez wszystkie kategorie wiekowe.

- Jeszcze dwa słowa o Legii. Co pan sądzi o zmianach właścicielskich?

- Nie martwią mnie w ogóle. Ktoś zarobił, może ktoś stracił, ale w sumie ci panowie dalej będą pić whisky i palić cygara (śmiech). A Legia była i wciąż będzie wielka. Nic strasznego się nie stało. Odchodzą piłkarze, działacze, prezesi. Normalne. Nie ma żadnych powodów do paniki.

autor: Piotr Koźmiński zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: