SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport sporty walki boks Artur Szpilka: Nieważne kogo mi dadzą, i tak go zleję!

Artur Szpilka: Nieważne kogo mi dadzą, i tak go zleję!

12.01.2017, godz. 02:00
Artur Szpilka
Artur Szpilka foto:

Nie milkną echa publikacji "Super Expressu", który jako pierwszy poinformował, że na gali 25 lutego w Alabamie rywalem Amerykanina Dominika Breazaela (31 l.,17-1, 15 k.o.) może być Izu Ugonoh (30 l., 17-0, 14 k.o.). A nie, jak podawano Artur Szpilka (27 l., 20-2, 15 k.o.). - Dla mnie to bez różnicy, z kim będę walczył, ale jak się wku... to w ogóle nie będę boksować - nie ukrywa wściekłości "Szpila".

Jedną z przyczyn zamieszania wokół Szpilki jest fakt, że transmitująca galę amerykańska telewizja FOX naciska, by nie zestawiano ze sobą dwóch pięściarzy po porażkach. A Artur w styczniu 2016 roku został brutalnie znokautowany przez mistrza WBC Deontaya Wildera, zaś Breazeale - przez czempiona IBF Anthony'ego Joshuę.

- Taki jest zwyczaj marketingowy, by w walkach nr 2 czy 3 gali nie zestawiać ze sobą pięściarzy, którzy ostatnio przegrali. Nie jest to biblijna reguła, ale w tym przypadku może to być jednak główny powód - mówi "Super Expressowi" promotor Szpilki Andrzej Wasilewski (45 l.).

W gronie potencjalnych rywali "Szpili" wymienia się Amira Mansoura (45 l., 22-2-1, 16 k.o.) i Geralda Washingtona (35 l., 18-0-1, 12 k.o.). Ten pierwszy ma jednak zaplanowaną walkę z Travisem Kauffmanem i przegrał ostatnią walkę (z Breazealem). - Dla mnie to bez różnicy, choć jest to dziwne, bo wszystko było już dogadane. Sam już nie wiem, czy walczę, czy nie? Jak się wku... to w ogóle nie będę boksować i tyle w temacie - powiedział Szpilka.

Artur kontra Izu

Organizacyjny chaos wokół gali sprawił, że możemy spodziewać się wszystkiego, a Wasilewski obawia się nawet, czy Amerykanie nie wpadną na pomysł zestawienia Szpilki z... Ugonohem. - To byłby najgorszy wariant. Czy Artur będzie walczył z Breazealem, czy z Washingtonem, jest mi to obojętne, ale walki z Ugonohem bym nie chciał. Obaj mają perspektywę na walkę o pas i bez sensu by było, gdyby jeden z nich był jej pozbawiony - mówi Wasilewski.

- Nie ma jeszcze żadnych oficjalnych decyzji, wiele jeszcze może się wydarzyć. Ale wkrótce powinno się wszystko wyjaśnić, "wygładzamy" sprawy - uspokajają ludzie z obozu Ala Haymona (organizator gali).

Całe szczęście, że zawirowania nie dotyczą walki wieczoru, w której Deontay Wilder (31 l., 37-0, 36 k.o.) ma walczyć z Andrzejem Wawrzykiem (29 l.,33-1, 19 k.o.) o mistrzostwo świata.

Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: