SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport sporty walki boks Deontay Wilder: Jeśli ktoś pisze, że Wawrzyk to słaby pięściarz, to jest głupkiem

Deontay Wilder: Jeśli ktoś pisze, że Wawrzyk to słaby pięściarz, to jest głupkiem

09.01.2017, godz. 07:05
1pub_Tylko głupki piszą, że Wawrzyk jest słaby
foto:

Niepokonany Deontay Wilder (31 l.) (37-0, 36 k.o.) zmierzy się 25 lutego w Alabamie z Andrzejem Wawrzykiem (29 l.) (33-1, 19 k.o.) o mistrzostwo świata WBC wagi ciężkiej. Amerykanin jest pewien wygranej z Polakiem. A potem chce walczyć ze zwycięzcą pojedynku Joshua-Kliczko.

"Super Express": - W internecie pojawiają się złośliwe komentarze o twojej walce z Andrzejem Wawrzykiem. Niektórzy zarzucają ci, że dobrałeś sobie słabego przeciwnika..

Deontay Wilder: - Ci, którzy tak piszą, to głupki. Każdemu z nich poradziłbym stanąć w ringu i walczyć. Ja bardzo szanuję Andrzeja i cieszę się, że przyjął ofertę walki. Dla niego jest to wielka szansa zaistnienia na amerykańskim rynku bokserskim. Na pewno będzie bardzo dobrze przygotowany.

- Twierdzisz, że szanujesz Andrzeja, jeszcze z nim nie wygrałeś, a już mówisz, że chcesz walczyć ze zwycięzcą pojedynku Anthony Joshua (18-0, 18 k.o.) - Władimir Kliczko (64-4, 54 k.o.), który odbędzie się 29 kwietnia.

- Tak, chcę walczyć ze zwycięzcą, ale nie ma jeszcze żadnych konkretnych rozmów. A moje słowa nie wynikają z ignorancji, ale z pewności siebie. Uważam, że jestem najlepszym pięściarzem na świecie i chcę zunifikować tytuły w wadze ciężkiej. Moja walka z Joshuą czy Kliczką byłaby wspaniałym bokserskim wydarzeniem, które zatrzęsłoby bokserskim światem.

- A walka z Wawrzykiem będzie tylko sprawdzianem dla twej prawej ręki uszkodzonej w zeszłym roku?

- Nie czuję już bólu, lekarze mówią, że wszystko jest w porządku. Ale tak naprawdę dopiero w ringu okaże się, czy do końca wyzdrowiałem. Już nie mogę doczekać się tej walki. Jestem pewien, że damy z Wawrzykiem wspaniały show.

- Widziałeś jakieś walki Andrzeja?

- Tylko tę przegraną z Aleksandrem Powietkinem w 2013 roku w Moskwie. Ale nie oceniam go po tym pojedynku. Taki jest boks, raz przegrywasz, raz wygrywasz.

- Ty chyba lubisz z Polakami walczyć, ostatnio w styczniu ubiegłego roku zmierzyłeś się z Arturem Szpilką.

- Tak, niedługo minie rok od tej walki. Posłałem go na deski w 9. rundzie.

- I nie żal ci go było?

- Współczułem jego rodzinie, ponieważ boks jest jego pracą i jeśli nie mógłby już zarabiać na życie, to byłoby bardzo źle. Ale z tego, co wiem, jest zdrowy, wraca na ring na tej gali, na której ja walczę z Wawrzykiem.

- Trener Wawrzyka mówi, że popełniasz w ringu błędy i Andrzej postara się to wykorzystać. Co jest twoją najsłabszą stroną?

- Nie ma czegoś takiego. Ja muszę udoskonalać wszystko po kolei, bo tak naprawdę nigdy nie jestem w pełni zadowolony ze swoich bokserskich umiejętności. Nie spoczywam na laurach, bo kiedy to już nastąpi, to trzeba będzie myśleć o bokserskiej emeryturze. A na nią jeszcze się nie wybieram.

- A myślałeś już, co będziesz robił, kiedy już na nią przejdziesz?

- Aż tak nie wybiegam w przyszłość (śmiech).

- Może zostaniesz aktorem?

- Lubię bokserskie filmy, mój ulubiony to Southpaw. Śmieszne, że o to zapytałaś, bo... myślę o karierze filmowej, kiedy skończę z boksem. W pewnym sensie już jestem czasami aktorem, bo ring jest trochę jak scena.

autor: Rozmawiała Marta J. Rawicz zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: