SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport sporty walki boks Krzysztof Głowacki zabierze rywala Diablo?

Krzysztof Głowacki zabierze rywala Diablo?

30.12.2016, godz. 07:38
Krzysztof Głowacki
Krzysztof Głowacki podczas walki z Ołeksandrem Usykiem (wrzesień 2016) foto:

Krzysztof Głowacki (30 l., 26-1, 16 k.o.) kończy rehabilitację prawej ręki. - A potem ruszam po mistrzostwo świata - zapowiada w rozmowie z "Super Expressem". Prawdopodobnie powalczy o pas czempiona IBF w junior ciężkiej z Rosjaninem Muratem Gassijewem (23 l., 24-0, 17 k.o.).

"Super Express": - Jak przebiega rehabilitacja?

Krzysztof Głowacki: - Wszystko idzie w dobrym kierunku. Ręka się ładnie zgina i prostuje i teoretycznie mógłbym nią lekko uderzać, ale wolę poczekać na konsultację z doktorem, która będzie 16 stycznia.

- W sali treningowej już byłeś. Jak przyjęli cię trener i koledzy z grupy?

- Było wesoło, koledzy mieli niezły ubaw z mojej nowej fryzury na Irokeza. A trener Fiodor Łapin od razu pokazał mi kilka nowych sztuczek dotyczących pracy nóg. Nie wychodziło mi to zbyt dobrze, przede mną dużo pracy.

- Wiesz już, kiedy wrócisz na ring?

- Realnym terminem wydaje się marzec, promotorzy już dzwonili do mnie z pytaniem, czy będę gotowy.

- Nie za wcześnie?

- Nie. Jeśli 16 stycznia skończy się okres rehabilitacyjny, to rozpocznę mocne treningi i spokojnie jestem w stanie przygotować się do marcowej walki.

- Jak podobał ci się ostatni występ Oleksandra Usyka, który zabrał ci pas WBO (Ukrainiec wygrał z Mchunu w 9. rundzie)?

- Usyk bardziej ryzykował i przyjął w pierwszych rundach kilka mocnych ciosów. Szkoda, że ze mną tak nie boksował... Nie chcę jednak do tego wracać, staram się patrzeć do przodu. Wyciągnąłem wnioski, teraz muszę ciężko pracować i odzyskać ten pas.

- Ale bliżej ci chyba do walki z czempionem IBF Gassijewem...

- Promotorzy mi o tym mówili, więc jest coś na rzeczy. Ale tą ścieżką powinien iść Włodarczyk. "Diablo" ma pas interkontynentalny IBF i wkrótce ma walczyć z Noelem Gevorem o tytuł obowiązkowego pretendenta dla Gassijewa.

- Amerykańskie telewizje wolałyby jednak ciebie, bo jesteś rozpoznawalny w USA, gdzie odbyłby się pojedynek.

- Osobiście wolałbym walczyć o tytuł WBO. Nie chodzi mi już o sam pas, tylko o rewanż na Usyku.

autor: Rozmawiał Mateusz Fudala zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: