SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport sporty walki boks Maciej Miszkiń nie ma wątpliwości: Kowaliow z Wardem zelektryzują kibiców

Maciej Miszkiń nie ma wątpliwości: Kowaliow z Wardem zelektryzują kibiców

18.11.2016, godz. 15:26
Andre Ward
foto: EAST NEWS

W nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu w Las Vegas dojdzie do najciekawszej walki tego roku, a kto wie, być może i ostatnich lat. Siergiej Kowaliow (33 l., 30-0-1, 26 k.o.) zmierzy się z Andre Wardem (32 l., 30-0, 15 k.o.) w obronie pasów IBF, WBA i WBO wagi półciężkiej. - Zapowiada się superciekawy pojedynek, tego nie wolno przegapić – mówi nam były pięściarz, a teraz ekspert i komentator telewizyjny Maciej Miszkiń (33 l.).

"Super Express": - Pojedynek Kowaliowa z Wardem może być walką roku?
Maciej Miszkiń: - Zdecydowanie! W tym momencie nie widzę lepszego zestawienia. W zawodowym boksie przez politykę, promotorów czy stacje telewizyjne, rzadko się zdarza zestawić tak wyrównaną walkę na takim poziomie. Obaj są niepokonani i w najlepszym momencie kariery, więc zapowiada się elektryzujące starcie.

- Faworytem bukmacherów jest Ward. Zgadzasz się?
- Tak. Ward nie boi się tzw. "siłaczy", co udowodnił już w czasach amatorskich, gdy pokonał niezwykle silnego Makarenkę. Na zawodowstwie wygrywał z mocnymi Kesslerem i Frochem więc widać, że takie pojedynki motywują go jeszcze bardziej.

- Jakie zalety ma Kowaliow?
- Oprócz niesamowitej siły jest też znakomity technicznie. Jego siła bierze się z tego, że w odpowiedni sposób umie ułożyć swoje ciało. To także genialny taktyk, umiejętnie "skraca" ring i zamyka rywala w narożniku, gdzie może go bombardować.

- Co powinien zrobić jeden i drugi, by wygrać?
- Kowaliow nie może liczyć na pojedynczy cios, tylko ponawiać ataki. Musi uderzać seriami, w końcu któryś cios dojdzie do celu. Z kolei Ward musi nastawić się na 12 rund tytanicznej pracy. Nie dość, że musi być ruchliwy, to jeszcze powinien zmusić Kowaliowa do obrony, choć będzie to trudne.

- Fakt, że gala odbędzie się w Las Vegas to przewaga dla Warda?
- W 1999 roku, także w Las Vegas walczył Amerykanin De La Hoya z Portorykańczykiem Trinidadem. Po wyrównanej walce, niespodziewanie wygrał Trinidad, bo dla promotora Dona Kinga był on wtedy bardziej perspektywiczny i można było na jego promocji więcej zarobić. Na tym poziomie miejsce rozgrywania walki nie ma znaczenia.

- Zwycięzca będzie najlepszym bokserem świata?
- Po tym, jak przegrał Kliczko, odszedł Mayweather, Pacquiao miał chwilę przestoju, a Gołowkin nie ma z kim walczyć - tak, jest to pojedynek, który wyłoni aktualnie najlepszego pięściarza świata bez względu na kategorie wagowe.

- Twój typ?
- Stawiałbym, że wygra Ward na punkty, choć jeśli Kowaliow nie będzie mógł go trafić, jego frustracja będzie narastała, przez co stanie się mniej skoncentrowany, a wtedy może być nawet nokaut.

autor: Mateusz Fudala zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: