SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport sporty walki boks Mariusz Wach: Mogę walczyć w klatce i ringu

Mariusz Wach: Mogę walczyć w klatce i ringu

08.02.2017, godz. 06:52
Mariusz Wach: Gdy odejdzie Kliczko ja na tym skorzystam
Mariusz Wach foto: Super Express

- Jestem po pierwszej rozmowie z włodarzami KSW, ale o majowej walce na PGE Narodowym dowiedziałem się z Internetu. Pojedynek z "Pudzianem"? Jestem na tak, ale raczej nie teraz - mówi nam Mariusz Wach (38 l., 32-2, 17 k.o.), który niedługo zamieni bokserskie rękawice na małe rękawiczki.

"Super Express": - Jak blisko jesteś debiutu w KSW?

Mariusz Wach: - Jestem po pierwszych rozmowach. Martin Lewandowski zadzwonił do mnie i rozmawialiśmy dość długo. Ustaliliśmy, że interesuje nas dłuższa współpraca, a kontrakt obowiązywałby na 4-5 walk. Niebawem wybieram się na spotkanie do Warszawy. Ale mam jeszcze do zrobienia kilka rzeczy w boksie, chcę udowodnić coś paru osobom. Na pewno jednak zobaczycie mnie kiedyś także w klatce.

- Może już 27 maja na PGE Narodowym?

- Raczej nie, nie zacząłem nawet wprowadzać do treningów elementów MMA. To zupełnie inny sport. Żeby przekształcić się w prawdziwego zawodnika MMA, potrzebowałbym 2-3 lat. Sam parter musiałbym szlifować pół roku.

- Mówi się, że w debiucie miałbyś walczyć z Mariuszem Pudzianowskim.

- Pudzian jest już "prawdziwym" zawodnikiem MMA, miał dużo walk z dobrymi rywalami. Pewnie gdybyśmy się zmierzyli, to od razu chciałby wykorzystać swoją siłę i "zabrać" mi nogi, dlatego tak jak mówiłem, potrzebowałbym czasu, żeby potrenować parter. Na pięści na pewno wyglądałoby to inaczej, ale wiadomo, że nie zmierzymy się na zasadach bokserskich. Nie wykluczam jednak pojedynku z Pudzianem w przyszłości. Jeśli będzie takie zainteresowanie, to jestem na tak.

- Złośliwi twierdzą, że rozważasz ofertę KSW, bo nie ma w niej badań antydopingowych (Wach został złapany na dopingu po walce z Władymirem Kliczką w 2012 roku - red.)...

- Nawet nie wiem, czy są, ale nie boję się żadnej kontroli. Byłem badany paręnaście razy i niczego się nie obawiam.

- Chcesz jeszcze boksować, choć wciąż nie masz promotora?

- Nie mam promotora ani menedżera, jestem wolnym zawodnikiem i sam się będę promował. Dla kibiców bokserskich mam dobrą wiadomość - w tym tygodniu o mnie usłyszycie.

autor: Mateusz Fudala zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: