SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport sporty walki boks Polsat Boxing Night 7: Adamek rozbił Haumono! Wielki Maciej Sulęcki!

Polsat Boxing Night 7: Adamek rozbił Haumono! Wielki Maciej Sulęcki!

24.06.2017, godz. 00:01
Tomasz Adamek   i Solomon Haumono
Tomasz Adamek i Solomon Haumono foto: Tomasz Radzik/Super Express

Tomasz Adamek wrócił na ring i zachwycił! 40-letni "Góral", jak za dawnych lat, imponując między linami szybkością oraz zwrotnością, nie pozostawił na gali Polsat Boxing Night 7 żadnych złudzeń Solomonowi Haumono, wygrywając z nim jednogłośnie na punkty. Nie on jeden zachwycił w Ergo Arenie. Fajerwerki odpalili również Krzysztof Głowacki oraz Maciej Sulęcki.

Karta walk gali Polsat Boxing Night 7:

Tomasz Adamek (99,6 kg) - Solomon Haumono (111,0 kg) - Tomasz Adamej wygrał jednogłośnie na punkty

Krzysztof Głowacki (89,9 kg) - Hizni Altunkaya (87,15 kg) - Głowacki wygrał przez nokaut techniczny w 5. rundzie

Mateusz Masternak (90,45 kg) - Ismajił Siłłach (90,6 kg) - Masternak wygrał jednogłośnie na punkty

Maciej Sulęcki (70,5 kg) - Damian Bonelli (69,9 kg) - Sulęcki wygrał przez nokaut w 3. rundzie

Adam Balski (89,25 kg) - Łukasz Janik (90 kg) - Balski wygrał przez nokaut w 4. rundzie

Ewa Brodnicka (60,9 kg) - Viviane Obenauf - Ewa Brodnicka wygrała niejednogłośnie na punkty

Łukasz Wierzbicki (63,2 kg) - Robert Tlatlik (62,4 kg) - Łukasz Wierzbicki wygrał jednogłośnie na punkty

Norbert Dąbrowski (75,8 kg) - Robert Talarek (75,4 kg) - Robert Talarek wygrał jednogłośnie na punkty

Adamek znów fruwał. Znów zachwycił. Kombinacje, proste, sierpowe, haki. Tułów, głowa. Obok gardy, przez gardę, bez różnicy. "Góral" urządził sobie w Ergo Arenie sparing z workiem treningowym i pokazał fanom, że nawet po czterdziestce, wciąż można rywali rozbijać nie siłą, a szybkością. Haumono, niemal 12 kilogramów cięższy od swojego rywala, tylko krótkimi chwilami potrafił zmusić Polaka do walki w defensywie. O szansach nokautu nawet nie wspominając.

O ile Adamek wygrał na punkty, o tyle show faktycznie skradł mu prawdopodobnie Krzysztof Głowacki. Były mistrz świata w starciu z Hiznim Altunkayą pokazał wielką formę. Był dynamiczny, zdecydowanie górał nad rywalem siłą, a Turka, po występie w Gdańsku, zapamiętamy głównie z racji jego wyjątkowo twardej szczęki. Pięściarz znad Bosforu wytrzymał bowiem ciągły szturm rywala, który trwał... długich pięć rund.

Krócej męczył się na ringu Maciej Sulęcki. Jedna z gwiazd gali PBN 7. Damian Bonelli padł już w rundzie trzeciej, a sam Polak ogłosił, że dla niego była to ostatnia walka w ojczyźnie. Przynajmniej na jakiś czas. - Gdy wrócę do tej publiczności, będę już mistrzem świata - powiedział, dodając, że o swoich umiejętnościach i formie jest wręcz przekonany. - Wiem, że jestem najlepszy na świecie. Czas to tylko udowodnić.

Sporo szczęścia mieli natomiast Mateusz Masternak oraz Ewa Brodnicka, którzy w kontrowersyjnych okolicznościach wygrali swoje walki na punkty. Mało przyjemny okazał się też epizod z Łukaszem Janikiem, znokautowanym przez Adama Balskiego. Przegrany po walce długo protestował, bo jak stwierdził, rywal uderzył nieczysto, poniżej pasa. Powtórki rozwiały wątpliwości, a rozczarowany Janik był na tyle zdesperowany, że zdumionym dziennikarzom sprzedał nawet historię o źle dopasowanym ochraniaczu na przyrodzenie.

Polsat Boxing Night 7 za nami. Puenta jest krótka. Wystarczająca. To było "Nowe rozdanie".

RELACJA NA ŻYWO Strona odświeża się automatycznie co 35 sekund

99:91, 99:91, 100:90. Jednogłośny triumf Tomasza Adamka!

Adamek - Haumono. 10 RUNDA. Innego werdyktu być nie może! Tomasz Adamek musiał wygrać na punkty z Solomonem Haumono!

Adamek - Haumono. 9 RUNDA. Adamek zrobił na ringu tak ze dwukrotnie dłuższy dystans, zadał więcej ciosów, ale jeśli ktoś złapał właśnie zadyszkę, to jest nim Australijczyk. Ciężko oddycha Haumono.

Adamek - Haumono. 8 RUNDA. Haumono ożywił się, ale to Adamek zanotował ciekawsze kombinacje. Po jednej z nich Australijczyk oberwał prosto w szczękę i nie tylko ustał na nogach, ale po chwili samemu trafił Polaka mocnym sierpem.

Adamek - Haumono. 7 RUNDA. Haumono obudził się z głębokiego snu, kilka razy mocniej zaatakował Adamka, ale to Polak zakończył rundę efektowną serią ciosów. Góralowi zwycięstwo odebrać mogłaby już chyba tylko katastrofa.

Adamek - Haumono. 6 RUNDA. Haumono i betonowa szczęka. Ot co. Australijczyk obrywa seriami od fruwającego Polaka, ale jak stał gdy pojawił się w ringu, tak stoi dalej. I nie sprawia wrażenia gościa, pod którym kolana tańczą w innym rytmie. Adamek musi mieć się jednak na baczności, bo Haumono udowodnił już dzisiaj, że cios miewa potężny.

Adamek - Haumono. 5 RUNDA. Adamek z rundy na rundę, jak wino, coraz lepszy! Szybko przemieszcza się po ringu, szuka dziur w gardzie Haumono i bije - raz na tułów, innym razem znowu na głowę. Fantastyczna walka polskiego pięściarza.

Adamek - Haumono. 4 RUNDA. I znowu Adamek seriami kontra Haumono szukający nokautu. Australijczyk bliski był posłania Polaka na deski po potężnym haku, ale Góral najpierw zablokował ten cios, a później jeszcze skontrował rywala. Profesura z boksu gwarantowana!

Adamek - Haumono. 3 RUNDA. Polak znakomity. Jedna kombinacja, druga, trzecia, Haumono odpowiada pojedynczymi ciosami, ale po chwili znowu zmuszony jest bronić się przed szturmem Górala. Szybkość jest, timing jest, czas na nokaut?

Adamek - Haumono. 2 RUNDA. Haumono wreszcie przyspieszył. Adamek trafił 40-letniego Australijczyka kilka razy w głowę, minął gardę rywala i ten wyraźnie doszedł do wniosku, że czas na odpowiedź. Rundę zakończyła więc kombinacja ciosów Haumono przy przypartym do lin Polaku.

Adamek - Haumono. 1 RUNDA. Jak można się było spodziewać. Haumono stoi, lżejszy Adamek tańczy na ringu i rozdaje ciosy seriami. Na punkty wygra Polak. Tylko czy stać go na nokaut?

Minuta ciszy ku czci Józefa Grudnia.

Walka wieczoru przed nami!

A przed nami już tylko walka wieczoru. Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) - Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO).

- Przeciwnik nie chciał się bić, ciężej ustrzelić takiego przeciwnika - stwierdził już po walce Głowacki.

Pięć rund wytrzymał Hizni Altunkaya na ringu z Krzysztofem Głowackim, nim poddał pojedynek i zapisał w swoim rekordzie pierwszą zawodową porażkę. Wspominaliśmy o nim, mówiąc o "czarnym" koniu lub o pięściarzu "napompowanym". Wyszło nam, że z tym drugim mieliśmy sporo racji.

Głowacki - Altunkaya! KONIEC! Obrywał, obrywał, wreszcie uznał, że dalsza walka nie ma sensu! Krzysztof Głowacki wygrywa przez nokaut i wraca do walki o mistrzostwo świata! Brawo!

Głowacki - Altunkaya. 5 RUNDA. Altunkaya dwa razy liczony! Wytrwały jest ten gość. Oberwał kombinacjami Polaka, a mimo to wciąż chce walczyć!

Głowacki - Altunkaya. 4 RUNDA. Głowacki zaczął agresywnie, ale teraz ten jego szturm trochę osłabł. Być może świadomie, żeby Altunkaya wreszcie przyjął walkę. I tym samym na chwilę opuścił tę swoją szczelną wysoką gardę.

Głowacki - Altunkaya. 3 RUNDA. Jednego Turkowi nie zabierzemy. Jest piekielnie odporny na ciosy. Obrywa, Polak prowokuje go do kontry, a ten ani myśli opuścić "swojej strefy komfortu". Tak jakby przyjemnie było przyjmować ciosy od niedawnego mistrza świata.

Głowacki - Altunkaya. 2 RUNDA. Ile wytrzyma Turek? Knockdown, po sierpie i serii prostych, rywal Głowackiego ma już za sobą. Polak gardy natomiast nie trzyma już właściwie wcale, a z sierpów coraz częściej przechodzi na technikę uderzenia hakiem. Byle zmiażdżyć zagubionego przeciwnika. Trzecia, czwarta? Długo to nie potrwa.

Głowacki - Altunkaya. 1 RUNDA. Wow, co za start Polaka! Wrócił mistrz! Agresywny, pewny siebie, piekielnie silny! Turek jest bezradny! Szybko wylądował przy narożniku, przyjął dwa potężne podbródkowe, potem sierpowe i proste. Ucieczka - tylko tyle pozostało niepokonanemu przybyszowi znad Bosforu.

Faworytem dzisiejszego boju będzie Głowacki, ale Altunkaya to czarny koń gali w Gdańsku. Może być nokautujący zabijaka - tak wygląda jego bilans - a może przyjechać napompowany do granic możliwości pretendent. Przekonamy się na ringu!

A teraz już prawdziwie wielkie emocje. Minęła 22, dzieci poszły spać, więc przed nami prawdziwa ringowa wojna! Krzysztof Głowacki (26-1, 16 KO) - Hizni Altunkaya (29-0, 17 KO); waga junior ciężka, 10 rund.

Masternak po walce o knockdownie: - Poczułem, że mnie trafił, ale nie byłem zamroczony. A padłeś, bo pięć złotych znalazłeś.

Sędziowie punktowali 95:93, 96:92, 95:93. Czyli po prostu nie znamy się na boksie.

Dziękujemy, to już wszystko na dzisiaj! Za nami gala Polsat Boxing Night 7. Czekamy z niecierpliwością na kolejne!

O rany. Naprawdę? Jednogłośna? Masternak? Cóż, oglądaliśmy być może różne walki - bierzemy to pod uwagę - albo po prostu nie znamy się na boksie - jeszcze bardziej prawdopodobne.

Jednogłośna decyzja sędziów! Mariusz Masternak!

Masternak - Siłłach. 10 RUNDA. Koniec walki! Piękny, wspaniały pojedynek. Pełen zwrotów akcji i ciosów, po których niejeden pięściarz padłby na deski. Panowie pokazali hart ducha i spore umiejętności. A nam pozostaje czekać na werdykt. Masternak czy Siłłach?

Masternak - Siłłach. 9 RUNDA. Jeden już wydaje się walkę kończyć, wtedy budzi się drugi i po chwili to on zdaje się kierować na przystanek "zwycięstwo". I tak w kółko. Aż żałujemy, że potrwa to jeszcze tylko trzy minuty!

Masternak - Siłłach. 8 RUNDA. Ależ to jest bój! Siłłach trafia Masternaka, a ten pada na deski! Chwilę wcześniej to Polak trafił Ukraińca w splot słoneczny, by ten, w ramach odwetu, poważnie naruszył wątrobę "Mastera". Czujemy się jak byśmy byli na seansie w kinie na Rockym!

Masternak - Siłłach. 7 RUNDA. Raz jeden, potem drugi. I na zmianę. Siłłach powoli zaczął przyzwyczajać się do ringowej dominacji i dokładnie w tym samym momencie Masternak trafił Ukraińca prostym w korpus, a potem serią sierpowych. To chyba wystarczy, by znowu zapisać na swoim koncie kolejną rundę.

Masternak - Siłłach. 6 RUNDA. Przed chwilą Masternak miał zdominować pojedynek, a tymczasem nowe siły wstąpiły w Siłłacha. Dwa mocne sierpowe przedarły się przez gardę Polaka i ten wyraźnie stracił rozmach. Schowany, bliski ucieczki - Ukrainiec zaczął walczyć dynamicznie i przejął rządy na ringu.

Masternak - Siłłach. 5 RUNDA. Masternak poczuł krew spływającą ze swjego łuku brwiowego i od tego momentu ruszył do przodu. Doświadczenie, zimna krew, precyzja. Kolejne proste Masternaka docierają do celu i męczą Siłłacha.

Masternak - Siłłach. 4 RUNDA. Przed chwilą Masternak zdawał się uciekać przed Siłłachem, a teraz sytuacja uległa całkowitej zmianie. Podbródkowy Polaka zachwiał rywalem, ten ledwo utrzymał się na nogach, ale po kolejnych ciosach zalał się krwią. Wow, robi się ciekawie!

Masternak - Siłłach. 3 RUNDA. Mocne ataki Siłłacha! Masternak jest w poważnych tarapatach!

Masternak - Siłłach. 2 RUNDA. Potężne problemy Masternaka! Spokojny bój nieoczekiwanie zamienił się dla Polaka w walkę o przetrwanie. Po jednym z ciosów Siłłach rozciął bowiem rywalowi łuk brwiowy i ten obficie zaczął krwawić! Niedobrze!

Masternak - Siłłach. 1 RUNDA. Badanie sił, podchody, próby pierwszych ataków. Tak się zaczynają naprawdę poważne bokserskie pojedynki.

Masternak - Siłłach. 1 RUNDA. Walczymy!

Ismajił Siłłach to kolejny kozak boksu amatorskiego. 370 walk na ringu robi kosmiczne wrażenie. Mimo to stawiamy na Masternaka. Na zawodowym ringu to on zdecydowanie góruje doświadczeniem.

Afery z jajkami Janika ciąg dalszy. Mieliśmy rację. Balski uderzył z taką siłą, że Janika aż zabolało przyrodzenie.

A przed nami kolejny bój. Trzeci od końca: Mateusz Masternak - Ismajił Siłłach.

- Następnym razem chciałbym powalczyć w Polsce jako mistrz świata! - powiedział Sulęcki po walce. Cóż, w tej formie to możliwe.

Sulęcki - Bonelli. 3 RUNDA! Koniec! Bonelli wyszedł, chciał boksować, ambicji nikt mu nie odmówi, ale Sulęcki najpierw trafił Argentyńczyka w korpus, potem dorzucił jeszcze sierpowy i dla Bonelliego to już było za dużo! Wstał, znów chciał zaatakować, ale trener uznał, że lepiej będzie rzucić ręcznik.

Sulęcki - Bonelli. 2 RUNDA. Znakomity Sulęcki miażdży Argentyńczyka. Najpierw w ruch poszły proste, a w końcówce rundy Bonelli cudem uniknął porażki po potężnym podbródkowym. Albo inaczej - tyle lat walk jako amator coś mu jednak dało. Facet do nokautów się po prostu nie przyzwyczaił. Wstał i dotrwał do gongu.

A my jeszcze wracamy do walki Balski - Janik. Przegrany strategię przyjął niezłą. 100 lat temu byłby to początek pięknej legendy skrzywdzonego boksera. Dzisiaj oskarżenia trwały króciutko. Od liczenia, do pierwszej powtórki telewizyjnej.

Sulęcki - Bonelli. 1 RUNDA. Bonelli mocno obity przez Sulęckiego. Przed walką wspominano o wielkiej formie Sulęckiego i ci, którzy widzieli Polaka na treningach, mieli rację. Znakomity jest Polak. Szybki, wykorzystujący szczelną gardę i mocne sierpowe.

Sulęcki - Bonelli. 1 RUNDA. Startujemy!

Bonelli to jednak z największych tajemnic sobotniej gali. Przyjechał do Gdańska w zastępstwie Rocky'ego Jerkicia i jego umiejętności to absolutna niewiadoma. Ponad 100 pojedynków w boksie amatorskim. Debiut w zawodowym w wieku 34 lat. 24 pojedynki. 21 nokautów. Oj, nie możemy się doczekać!

Kolejna walka: Maciej Sulęcki (24-0, 9 KO) - Damian Ezequiel Bonelli (24-1, 21 KO)!

- Po to trenowałem, nie po to by bić poniżej pasa - powiedział po walce urażony Balski. Janik tymczasem nie chce uwierzyć. Oberwał w tułów tak mocno, że aż mu się zdawało, że dostał po jajach?

Adam Balski - Łukasz Janik. 4 RUNDA. Nokaut! Balski znów zaatakował, trafił w korpus Janika, a ten padł jak ścięty! Nie pomogły protesty, bo przegrany, gdy już wrócił do żywych, zaczął sugerować, że został uderzony kombinacją poniżej pasa!

Adam Balski - Łukasz Janik. 3 RUNDA. Janik "na deskach"! Balski spróbował kombinacji, Janik znów zupełnie pogubił się w defensywie i został potężnie trafiony. Janik w tarapatach!

Adam Balski - Łukasz Janik. 2 RUNDA. Ależ dobry początek Balskiego! Janik od początku drugiej rundy nie istniał na ringu i musiał walczyć o przetrwanie. Prawy prosty, kombinacja na tułów, prawy sierpowy, podbródkowy, ale Janik wciąż stoi! Jak długo?

Adam Balski - Łukasz Janik. 1 RUNDA. Janik wyszedł agresywniej, to on pierwszy zaatakował, Balski umiejętnie uniknął otwartej konfrontacji, a na koniec to on machnął na tyle mocno, że rywala aż zamroczyło!

Adam Balski - Łukasz Janik. 1 RUNDA. Zaczynamy!

A teraz starcie Adama Balskiego (9-0, 7 KO) z Łukaszem Janikiem (28-3, 15 KO) w wadze junior ciężka. Pojedynek potrwa 8 rund.

Fura szczęścia Brodnickiej! Niejednogłośne zwycięstwo na punkty Polki!

Brodnicka - Obenauf. Koniec! Ależ finisz walki! Myśleliśmy, że już nic nie przekona nas w sobotę do boksu pań, a tymczasem... Brodnicka wylądowała "na deskach"! Obenauf machnęła ręką, trafiła i Polka dobry dla siebie pojedynek zwieńczyła nerwówką w końcówce. Jaki werdykt dadzą sędziowie?

Brodnicka - Obenauf. 9 RUNDA. Zasnęliśmy. Ojej, czekajcie, która to runda?

Brodnicka - Obenauf. 8 RUNDA. Bez zaskoczeń. Przepychanki ringowe jak trwały wcześniej, tak trwają dalej. Tym razem na punkty wygrywa chyba jednak Obenauf, która wygrała jedną z nielicznych ringowych wymian.

Brodnicka - Obenauf. 7 RUNDA. W cały ten chaos wmieszał się już nawet sędzia. Ostrzeżenie arbitra nie pomogło. Obie panie jak klinczowały wcześniej, tak klinczują się dalej. I nie zmieniają tego przykrego obrazu walki nawet krótkie chwile chaotycznych wymian. Tym bardziej, że nawet nie wiadomo kto z nich wychodzi zwycięsko.

Brodnicka - Obenauf. 6 RUNDA. W tym pojedynku ciosy można policzyć na palcach dwóch rąk. Mało boksu, dużo przepychanek i unikania walki. Brodnicka nie daje Obenauf rozwinąć skrzydeł, a sama ogranicza się tylko do krótkich kombinacji, które nie sprawiają raczej problemów rywalce.

Brodnicka - Obenauf. 5 RUNDA. Brodnicka szuka kombinacji, zadaje ciosy, ale gdy tylko rywalka zapomina o prowokacjach oraz klinczach, zabiera się za solidne obijanie Polki, ta ucieka po ringu i sama dąży do zatrzymania walki. Cóż, nie tego się spodziewaliśmy.

Brodnicka - Obenauf. 4 RUNDA. Brzydka walka. Obenauf wyraźnie polubiła walkę w klinczu. Polka, mistrzyni podobnego "zabijania" pojedynków, czuje się w nich nieźle i to ona wciąż dominuje. Kilka ciosów doszło do celu i to ona prowadzi dalej na punkty.

Brodnicka - Obenauf. 3 RUNDA. Ależ ta Obenauf to gaduła. Gada, gada, gada. Jak zabierze się jeszcze za sędziów i ich też zagada, to wygra na punkty bez wyprowadzenia ciosu. Na szczęście Brodnickiej przeszkadza chyba ochraniacz na zęby, bo akurat ona co jakiś czas stara się wyprowadzić serię ciosów.

Brodnicka - Obenauf. 2 RUNDA. To walka bokserska czy spotkanie przy kawie dwóch dobrych koleżanek? Brodnicka szukała ciosu, raz trafiła sierpowym, raz pomyliła się o centymetry przy próbie mocnego uderzenia na korpus, a Obenauf w odpowiedzi... kontynuowała rozpoczętą w 1. rundzie wymianę zdań. Oby tylko Polka nie dała się rywalce sprowokować.

Brodnicka - Obenauf. 1 RUNDA. Klincz, klincz, klincz. Brodnicka miała walczyć aktywnie, a tymczasem to Obenauf przejęła inicjatywę i urządziła sobie w pierwszej rundzie prawdziwe zapasy!

To będzie wielkie wyzwanie dla Brodnickiej. Polka miała walczyć z Marisol Reyes, ale ta nie otrzymała wizy. Obenauf to jednak jeszcze mocniejsza przeciwniczka. Polka znów, jak w starciu z Irmą Adler, będzie musiała pokazać coś więcej, niż tylko bezpieczne, rozbijające pojedynek, klincze.

A przed nami kolejna walka! Tym razem ring zdominują panie! Ewa Brodnicka kontra Viviane Obenauf!

Łukasz Wierzbicki vs Robert Tlatlik - 79:74, 78:74, 80:72. Jednogłośne zwycięstwo na punkty Łukasza Wierzbickiego!

Wierzbicki - Tlatlik. Koniec! Tlatlik nie dorwał rywala i prawdopodobnie to Wierzbicki po raz 13 w karierze odniesie zwycięstwo na zawodowym ringu! Innego rozstrzygnięcia być nie może!

Wierzbicki - Tlatlik. 6 RUNDA. Tlatlik jakby nas posłuchał! Wierzbicki wciąż próbuje kontrataków, chorzowianin szuka kończącego ciosu i na ringu robi nam się ciekawie. Tym bardziej, że prowadzący do tej pory Wierzbicki wylądował przy linach i miał sporo szczęścia, że ostatecznie nie nadział się na potężny cios rywala!

Wierzbicki - Tlatlik. 5 RUNDA. Tlatlikowi pozostało szukać kończącego ciosu. Wierzbicki wciąż realizuje swoją taktykę i w połowie rundy to po jego ciosie mogliśmy mieć knockdown. Pod chorzowianiem ugięły się nogi, ale na razie wciąż sytuacja jest otwarta. Na punkty prowadzi jednak Wierzbicki.

Wierzbicki - Tlatlik. 4 RUNDA. Wierzbicki niczym profesor. Zmienia pozycje, szuka ciosów na korpus, łapie rywala na wykroku i regularnie mija gardę Tlatlika. Ten energii ma sporo, ale w starciu z lepiej wyszkolonym przeciwnikiem potrzeba czegoś więcej, niż tylko chęci do walki.

Wierzbicki - Tlatlik. 3 RUNDA. Tlatlik szuka mocniejszych ciosów, ale Wierzbicki szachuje rywala ustawieniem i gardą. I na razie to on prowadzi na punkty.

Wierzbicki - Tlatlik. 2 RUNDA. Wierzbicki rozstawia po kątach rywala dzięki timingowi i lewym prostym. Przypomina to boks amatorski, ale na razie Tlatlik nie potrafi znaleźć recepty na te lekkie "puknięcia" przeciwnika.

Wierzbicki - Tlatlik. 1 RUNDA. Tlatlik miał szturmować, szukać dziur w gardzie Wierzbickiego, a tymczasem to ten drugi częściej szukał lewych prostych i to on zdecydowanie wygrał pierwsze starcie. Zabrakło na razie w tych ciosach siły, ale na punkty prowadzi Wierzbicki. Bez żadnych wątpliwości!

To będzie typowy pojedynek pięściarza defensywnego z tym ofensywnym. W roli lepiej czującego się w konterze - Wierzbicki. W roli ofensywnej maszyny do zabijania - Tlatlik. Chorzowianin w opinii wielu może dzisiaj stworzyć na ringu prawdziwy show! Czekamy!

A przed nami już kolejny pojedynek! Łukasz Wierzbicki (12-0, 6 KO) - Robert Tlatlik (20-0, 14 KO); waga superlekka, 8 rund. Gala Polsat Boxing Noght 7 zaczyna nam się rozkręcać!

Talarek wygrywa jednogłośnie na punkty: 79:72, 77:74, 79:73!

Dąbrowski - Talarek. KONIEC! Czekamy na werdykt, ale brak triumfu Talarka będzie sporym zaskoczeniem!

Dąbrowski - Talarek. 7 RUNDA. Dąbrowski "na deskach"! Kolejna mocna seria Talarka, trafienie w szczękę i pod 28-latkiem ugięły się nogi! O tyle jednak szczęśliwie, że Talarek nie miał już dość czasu, by wykończyć rywala przed końcem rundy.

Dąbrowski - Talarek. 6 RUNDA. Rozcięcie nad okiem Talarka! Tyle że o ile pięściarza twarz zaczyna wyglądać jak po wizycie w rzeźni, o tyle Dąbrowski nie sprawia wrażenie człowieka, który już za chwilę ruszy do przodu.

Dąbrowski - Talarek. 5 RUNDA. Ależ cios Talarka! Dąbrowski otworzył się, oberwał podczas intensywnej wymiany i do końca rundy walczył już tylko o przetrwanie. Dotarł aż do końca rundy, ale o ile 3 minuty temu można było czekać na jego zryw, tak teraz pozostanie mu już chyba tylko obrona.

Dąbrowski - Talarek. 4 RUNDA. Talarek bił, próbował, szukał możliwości nokautu i... się zmęczył. Coraz powolniejsze ruchy i Dąbrowski zaczyna przejmować inicjatywę na ringu!

Rozpoczęła się już pierwsza walka dzisiejszej gali. Norbert Dąbrowski przeciwko Robertowi Talarkowi. Na razie zdecydowanie lepiej radzi sobie na ringu ten drugi, który spycha przeciwnika pod liny i szuka nokautu.

Przed nami jedna z najbardziej ekscytujących gal 2017 rok. Najlepsi pięściarze Polski i sześć godzin niesamowitych emocji!

Witamy w relacji LIVE z gali Polsat Boxing Night!
False 3263 True 1 2017-06-24 17:45:00 True 35
autor: Jędrzej Smykowski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: