SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport sporty walki boks Szpilka potrzebuje pomocy psychologa? "To byłoby dla niego dobre rozwiązanie"

Szpilka potrzebuje pomocy psychologa? "To byłoby dla niego dobre rozwiązanie"

25.07.2017, godz. 17:06
Artur Szpilka kontra Adam Kownacki
Artur Szpilka kontra Adam Kownacki foto: EAST NEWS

Artur Szpilka wciąż mocno przeżywa dotkliwą porażkę z Adamem Kownackim. Był przekonany o swoim zwycięstwie, ale gdy wszedł do ringu zapomniał, jak się boksuje. Jego promotor Andrzej Wasilewski przyznał, że Szpilka jest w najtrudniejszym momencie swojej kariery. Zasugerował, że być może powinien skorzystać z pomocy psychologa. W przeszłości na taki krok decydowało się wielu sportowców.

Andrzej Wasilewski rozmawiał z Rafałem Mandesem z portalu sport.tvp.pl. Mówił, że od czasu porażki z Kownackim Szpilka czuje się fatalnie. Jeszcze nigdy nie spotkała go tak dotkliwa porażka, ale sam jest sobie winien. Zbyt ulgowo podszedł do walki z mniej doświadczonym rywalem. - Potwornie przeżywa przegraną. Moim zdaniem to nie tylko najtrudniejsze chwile w jego karierze, ale w ogóle w całym życiu. Niestety, Artur całkowicie zlekceważył rywala - mówił promotor boksera.

Zobacz: Szpilka tłumaczy porażkę z Kownackim: Nie wiedziałem, jak zadawać ciosy

Wasilewski stwierdził, że choć "Szpila" był w ringu, to tylko ciałem, a nie duchem. Jego podopieczny sam wcześniej mówił o tym, że nagle zapomniał o latach treningów i miał pustkę w głowie. - W boksie znane są takie przypadki, gdy świetnie przygotowany zawodnik w ringu nie potrafi zadać choćby jednego dobrego ciosu (...) Takie sytuacje przytrafiają się najczęściej zawodnikom, którzy mieli dłuższą przerwę, a Szpilka nie boksował przecież 18 miesięcy - tłumaczył pięściarza promotor.

Dodał, że chce, aby Szpilka szybko stoczył jedną, dwie walki ze słabszymi rywalami, aby wyrzucił z głowy porażkę z Kownackim. To może jednak nie wystarczyć. Na pytanie, czy w obozie boksera powinien się pojawić psycholog, Wasilewski odparł. - Zdecydowanie tak. Psycholog byłby dobrym rozwiązaniem. Cały sportowy świat tak przecież funkcjonuje, więc nie ma się czego wstydzić.

Źródło: Kamil Kacperczyk
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: