SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport sporty walki boks Tragiczna śmierć Kuby Moczyka. Jego serce uratowało młodą osobę

Tragiczna śmierć Kuby Moczyka. Jego serce uratowało młodą osobę

26.11.2016, godz. 19:00
Kuba Moczyk
foto: Facebook

Ta informacja wstrząsnęła nami wszystkimi. W czwartek dotarły do nas informacje o tragicznej śmierci Kuby Moczyka. 22-latek zmarł w ringu po ciosie, który otrzymał w trzeciej rundzie podczas amatorskiej gali Great Yarmouth. Niestety pomimo fachowej pomocy w szpitalu, pięściarza nie udało się uratować. Jednak cząstka niego wciąż żyje, ponieważ jego serce zostało oddane młodej osobie.

O śmierci 22-latka poinformował jego wujek, który potwierdził, że pięściarz zmarł w szpitalu mimo fachowej opieki medycznej. Dla Kuby Moczyka była to pierwsza i jak się okazało ostatnia walka na Wyspach Brytyjskich. Jednak z relacji wynika, że powinna ona zostać przerwana w drugiej rundzie po tym, jak nasz zawodnik wyprowadził lawinę ciosów. Tak się nie stało i w trzeciej dostał cios, który okazał się tragiczny w skutkach. - Kuba po ciosie stracił przytomność i już jej nie odzyskał. Zadany cios spowodował wylew krwi do mózgu. Zdaniem lekarzy obrażenia były tak silne, jakby poszkodowany spadł z kilku, kilkunastu metrów uderzając bokiem głowy o twardą powierzchnię - powiedział Marcin Śmigaj. - Chcemy podkreślić, że Kuba dostał w szpitalu najlepszą z możliwych opiekę, lekarze byli przy nim non-stop. Także rodzina miała zapewnioną wszelką pomoc. Była też zapewniona konsultacja polskiego lekarza pracującego w Anglii. Wykonano komplet badań, skanów mózgu. Czekał na niego śmigłowiec, który gotowy był przewieźć Kubę do specjalistycznego szpitala neurochirurgicznego w Cambridge. Ale kiedy lekarze dostali wyniki badań stwierdzili, że nie ma sensu operować - dodał dementując tym samym informacje o tym, że Kuba nie miał zapewnionej odpowiedniej opieki.

Jak się okazuje najbliższa rodzina zmarłego tragicznie 22-latka podjęła decyzję o przekazaniu jego serca potrzebującej osobie. - Siostra Kubusia, Magda Moczyk, zgodziła się, aby po odłączeniu Kuby od respiratora oddać jego serce komuś innemu. Z informacji, jakie udało nam się uzyskać, serce Kubusia trafiło do młodej osoby, ok. 16-letniej, która bardzo potrzebowała serca, także cząstka Kubusia nie umarła. Po operacji ciało Kuby zostało przekazane koronerowi, ponieważ angielscy lekarze znali przyczynę zgonu, ale nie mogli określić, co do niej doprowadziło - mówił Śmigaj cytowany przez sport.tv24.pl.

Zobacz: Tragiczna śmierć Kuby Moczyka. Młody pięściarz zmarł po debiutanckiej walce

autor: Paweł Nowakowski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: