SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport sporty walki boks Trener Fiodor Łapin o dopingu Andrzeja Wawrzyka: To dla mnie wielki cios

Trener Fiodor Łapin o dopingu Andrzeja Wawrzyka: To dla mnie wielki cios

25.01.2017, godz. 17:19
Fiodor Łapin
Fiodor Łapin foto: Super Express

Andrzej Wawrzyk (30 l., 33-1, 19 k.o.) stracił życiową szansę i nie będzie walczył z mistrzem WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (32 l., 37-0, 36 k.o.) 25 lutego w amerykańskim Birmingham. Dwa badania komisji antydopingowej VADA wykazały, że w organizmie Polaka znalazł się zabroniony steryd stanozolol. - Jeśli to wszystko prawda to oznacza koniec naszej współpracy – mówi trener Wawrzyka Fiodor Łapin (49 l.).

"Super Express": - Jak pan przyjął informacje o dopingowej wpadce Wawrzyka?

Fiodor Łapin: - To dla mnie wielki cios, ale wstrzymuję się z osądem. Andrzej powiedział mi, że nie ma możliwości, by ta substancja znalazła się w jego organizmie i choć zdaję sobie sprawę, że 99,9 % złapanych tłumaczy się w ten sposób, chciałbym mu wierzyć i dać mu szansę, by udowodnił, że to był błąd.

- Andrzej był badany dwukrotnie: 15 stycznia wieczorem i 16 stycznia rano. Wyniku obu badań były pozytywne.

- Może poprosić jeszcze o otwarcie próbki "B" i choć już wiele osób mówiło mi, że to i tak nic nie zmieni, nie wyobrażam sobie, by nie skorzystał z tej możliwości. Chcemy też, by odżywka, którą Andrzej używał 2 miesiące temu, została przebadana przez polską komisję dopingową.

- Stanozolol to środek, który wpływa m.in. na przyrost siły. Andrzej bił mocniej?

- Jego siła wzrosła, ale w ciągu ostatnich 3 lat, a nie kilku miesięcy. To dlatego, że po wypadku samochodowym nie mógł biegać ani chodzić i ćwiczył na siłowni górne partie mięśni. Teraz nie zauważyłem, by bił mocniej. Stanozolol wpływa też "wysuszająco" na organizm więc gdyby faktycznie go zażywał to miałby niezłą rzeźbę, a przecież... ma brzuszek.

- Możliwe, by trenowani przez pana pięściarze nabywali odżywki na własną rękę?

- Mamy podpisaną umowę z firmą, która dostarcza nam odżywki, ale zdarza się, że kupują sami. Każdy jednak wie, że jeśli taka odżywka będzie zanieczyszczona to wina leży wyłącznie po stronie zawodnika. Rekomendujemy pięściarzom sprawdzone środki, między innymi te, które poleca komitet olimpijski, ale nie wszystkich da się upilnować.

- Jakie wnioski wyciągnie pan z tej sytuacji?

- Rozmawiałem z pracownikami Komisji do Zwalczania Dopingu w Sporcie i chcę zbadać wszystkich chłopaków z grupy. Nie ma już na co czekać.

- Jak walczyć z dopingiem w boksie?

- Wydział Boksu Zawodowego nie jest w żadnych strukturach państwowych i nie da się go "wciągnąć" w program wyrywkowych badań. Póki to nie będzie unormowane, walka z dopingiem w boksie będzie przypominała walkę z wiatrakami. Jak to rozwiązać? Nie mam pojęcia.

- Jeśli badania próbki "B" potwierdzą, że Wawrzyk zażywał doping to...

- To będzie koniec naszej współpracy i nie będzie mnie interesowało stężenie. To samo dotyczy każdego zawodnika, nazwiska nie mają dla mnie znaczenia. Stosowanie dopingu to dla mnie zdrada nie tylko siebie, trenera, ale i kolegów z grupy i nie będę tego tolerował.

autor: Mateusz Fudala zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: