SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport sporty walki boks Tyson Fury zakończył karierę. Po raz kolejny... [ZDJĘCIE]

Tyson Fury zakończył karierę. Po raz kolejny... [ZDJĘCIE]

27.07.2017, godz. 10:12
Tyson Fury
foto: AP

Tyson Fury przyzwyczaił już wszystkich, że nie należy do nudnych ludzi. Barwne wypowiedzi byłego mistrza świata wagi ciężkiej często odbijają się szerokim echem na całym świecie. Kilka razy kończył już karierę, by za kilka godzin ją wznawiać. Odnotujmy więc, że po raz kolejny zawiesił rękawice na kołku. Czy je odwiesi? Z nim nigdy nic nie wiadomo.

Tyson Fury ostatnią walkę stoczył w listopadzie dwa lata temu. Wtedy to sensacyjnie pokonał w Niemczech Władimira Kliczkę. Tym samym po dziesięciu latach odebrał urodzonemu na Ukrainie pięściarzowi pasy mistrzowskie wagi ciężkiej. Po wielkim triumfie mocno się zachłysnął sukcesem. Tyson Fury bawił się mocno, unikał sali treningowej, ale nie przechodził obojętnie obok używek. Pasy zostały mu w końcu odebrane i w kwietniu po walce z Kliczką zdobył je Anthony Joshua. Fury wielokrotnie powtarzał, że wróci, a deklaracje te składał tuż po tym, jak mówił... o końcu kariery. Wiosną wrócił do treningów, by przygotować się do powrotu w drugiej połowie 2017 roku. Wszystko wskazuje na to, że tym razem na dobre rozstał się z boksem.

 

 

"To była epicka podróż. Dziękuję kibicom, którzy we mnie wierzyli i wspierali mnie w tej drodze. Mam nadzieję, że bawiliście się równie dobrze, jak ja. Koniec" - napisał pięściarz na Instagramie. Tyson Fury już kilka dni temu dawał do zrozumienia, że jego przygoda z boksem dobiega końca. - Mój czas był dwa lata temu. Jeśli odejdę, to odejdę będąc drugim w historii, po Rockym Marciano, kończącym karierę jako niepokonany mistrz wagi ciężkiej. W dodatku po pobiciu faceta, który tyle lat pozostawał niepokonany - mówił.

Przeczytaj koniecznie: Mike Tyson szokująco o traumie z dzieciństwa: Zgwałcił mnie, a wcześniej zastraszył

Na zawodowych ringach były brytyjski mistrz świata wagi ciężkiej stoczył dwadzieścia pięć walk. Wszystkie starcia wygrał. Osiemnastokrotnie pokonywał rywali przed czasem. Jeśli faktycznie odejdzie, to boks straci wyjątkowo barwną postać.

Źródło: Kamil Kacperczyk
autor: Jakub Waśko zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: