SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport sporty walki boks Witalij Kliczko obiecał Usykowi, że ten będzie mistrzem świata!

Witalij Kliczko obiecał Usykowi, że ten będzie mistrzem świata!

19.09.2016, godz. 07:23
Zgotuję Usykowi piekło
Oleksandr Usyk foto: Super Express

- Oleksandr pokazał wszystkie swoje atuty, był lepiej przygotowany kondycyjnie i było widać, że jest lepszym pięściarzem od Głowackiego. To także moja osobista satysfakcja, bo 3 lata temu obiecałem Oleksandrowi, że dojdzie na szczyt. Słowa dotrzymałem – cieszył się wieloletni król wagi ciężkiej Witalij Kliczko (45 l.), który obserwował wygraną Usyka nad Głowackim z pierwszego rzędu.

„Super Express”: - Podobało się panu to, co pokazali Głowacki z Usykiem?
Witalij Kliczko: - To była dobra walka, w której od początku do końca było bardzo dużo emocji. Do tego mieliśmy wspaniałą oprawę, a kibice żywiołowo reagowali. Dobrze było to zobaczyć z pierwszego rzędu.

- Jest pan zaskoczony tak zdecydowanym zwycięstwem Usyka?
- To nie była łatwa walka dla Oleksandra. Wiedzieliśmy o tym już dużo wcześniej, że tak będzie, przecież obaj byli niepokonani i są bardzo doświadczeni. Krzysiek świetnie zaprezentował się z Marco Huckiem, a później potwierdził dyspozycję w pierwszej obronie z Cunninghamem, z kolei Oleksandr ma za sobą wspaniałą karierę amatorską.

- Jak ta walka wyglądała z pana perspektywy?
- Pierwsze sześć rund było bardzo wyrównane, później Oleksandr zaczął przeważać, a to dzięki temu że miał lepszą kondycję od Głowackiego. Wydaje mi się, że był po prostu lepiej przygotowany od Polaka. Pokazała to szczególnie ostatnia runda, w której Usyk pokazał wysoką jakość. Po prostu był lepszy od Głowackiego.

- Mówi się, że Usyk to następca braci Kliczków.
- Gdy 3 lata temu Usyk przychodził do naszej grupy K2 Promotions obiecałem mu, że będzie mistrzem świata. Dzisiaj mogę powiedzieć, że słowa dotrzymałem. Oczywiście, Oleksandr jest tu głównym bohaterem, ale nie zapominajmy, że stoi za nim sztab ludzi, którzy wykonali fantastyczną robotę i doprowadzili go na sam szczyt.

- Chciałby pan zobaczyć rewanż z Głowackim?
- Czemu nie? To możliwe, choć nie ma takich zapisów w kontrakcie, bo Usyk był oficjalnym pretendentem. Jeśli jednak pojawiłaby się na stole odpowiednia propozycja to chętnie zobaczyłbym rewanż. Nie wiem czy może to nastąpić już w kolejnym pojedynku, być może Krzysiek potrzebuje trochę czasu żeby się odbudować.

autor: Mateusz Fudala zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: