SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport sporty walki mma mma KSW 37: Pudzian zmasakrował Popka! Bedorf i Sowiński zdetronizowani!

KSW 37: Pudzian zmasakrował Popka! Bedorf i Sowiński zdetronizowani!

03.12.2016, godz. 23:59
Pudzian vs. Popek
foto: Super Express

Nie było wielkiego triumfu króla Albanii! Paweł "Popek" Rak wytrzymał ledwie 80 sekund w oktagonie i padł pod naporem ciosów Mariusza Pudzianowskiego! - Pięści przemówią - zapowiadał przed sobotnim wydarzeniem były strongman i miał rację. To właśnie potężne uderzenia dały też zwycięstwa Marcinowi Wrzoskowi oraz Fernando Rodriguesowi Jr, którzy zostali nowymi mistrzami KSW.

Popek odgrażał się, że znokautuje Pudziana. Że w Krakowie spróbuje tanio kupić skórę rywala. Tymczasem w oktagonie nie tyle nie miał szans z bardziej doświadczonym rywalem, co w ogóle średnio przypominał zawodowego fightera. Otyły, powolny, od samego początku mający problemy z równowagą. Paweł Rak, gdyby nie nazwisko, nigdy nie powinien dostać szansy walki pod flagą największej polskiej federacji MMA. I doprawdy trudno się dziwić, że Pudzianowski potrzebował ledwie 80 sekund, by zmasakrować swojego przeciwnika.

Co się działo w innych pojedynkach? Sensacją zakończył się występ Karola Bedorfa. Wieloletni mistrz wagi ciężkiej KSW został wręcz zbombardowany przez niedocenianego Fernando Rodriguesa Jr. Polak już w pierwszej rundzie otrzymał serię potężnych ciosów, ale siłą woli wytrzymał jeszcze kilka minut. Tylko po to, by ostatecznie paść na deski bez życia.

Artur Sowiński chciał bić się z Pudzianem i Popkiem. Organizatorzy, bardziej w ramach rozgrzewki, zorganizowali mu jednak pojedynek z odrobinę mniejszym Marcinem Wrzoskiem. I doszło do sensacji. Sowiński próbował efektownych ciosów, założenia dźwigni, a przeciwnik zdecydował się na prostszą strategię. I to właśnie ona zatriumfowała. Po zadaniu niezliczonej liczby ciosów sędziowie przerwali pojedynek, bo "Kornik" niemal stracił oko! Kilka minut wcześniej z tego samego powodu przegrał Łukasz Chlewicki.

Wśród faworytów nie zawiódł tylko Borys Mańkowski. Diabeł Tasmański zaprezentował niezwykłą szybkość, jeszcze większą kreatywność i chociaż nie znokautował Johna Maguire'a, to jednak zasłużył ponownie na miano gwiazdy wieczoru. Przez pełne trzy rundy obijał bowiem zdecydowanie słabszego przeciwnika i doprawdy nie sposób wytłumaczyć, jakim cudem ten dotrwał do ostatniego gongu.

Walka wieczoru/o pas kategorii ciężkiej KSW:
- 120 kg: Fernando Rodrigues Jr. (111 kg) pokonał Karola Bedorfa (117,5 kg) przez nokaut

- 120 kg: Mariusz Pudzianowski (116 kg) pokonał Popka Monstera (116,6 kg) przez nokaut

o pas kategorii półśredniej KSW:
- 77 kg: Borys Mańkowski (76,9 kg) pokonał Johna Maguire (76,9 kg) jednogłośnie na punkty

o pas kategorii piórkowej KSW:
- 66 kg: Marcin Wrozsek (66 kg) pokonał Artura Sowińskiego (66 kg) przez techniczny nokaut

pozostałe walki:

- 70 kg: Mansour Barnaoui (69,5 kg) pokonał Łukasza Chlewickiego (69,9 kg) przez techniczny nokaut
- 93 kg: Marcin Wójcik (92,9 kg) pokonał Marcina Łazarza (92,4 kg) przez uduszenie 
- 69 kg: Filip Wolański (69 kg) pokonał Denilsona Nevesa De Oliveirę (69 kg) przez niejednogłośną decyzję sędziów
- 80 kg: David Zawada (79 kg) pokonał Roberta Radomskiego (79,9 kg) przez TKO
- 68 kg: Roman Szymański (68 kg) pokonał Sebastiana Romanowskiego (67,2 kg) przez techniczne poddanie

RELACJA NA ŻYWO Strona odświeża się automatycznie co 35 sekund

To już koniec gali KSW 37. Gali, na której poznaliśmy dwóch nowych mistrzów i dowiedzieliśmy się, że Popek królem jest, ale Albanii, nie MMA! Dziękujemy, że byliście z nami!

II runda! Sensacja na koniec gali KSW 37! Karol Bedorf traci pas mistrza wagi ciężkiej federacji KSW! Fernando Rodrigues Jr w fenomenalnym stylu rozbił Polaka i dokonał tego, co nie udawało się kolejnym zawodnik przez długich pięć lat! Znokautował Bedorfa!

I runda. Bedorf zmiażdżony! Walka trwa, sędziowie nie przerwali pojedynku, ale Polak jest w potężnych opałach. Rodrigues zbombardował rywala i ten cudem ustał na nogach! Czy dojdzie do zmiany na tronie wagi ciężkiej?

I runda. Walczymy!

A przed nami jeszcze ostatni pojedynek! Karol Bedorf vs Fernando Rodrigues Jr!

Popek wytrzymał ledwie 80 sekund! To już jest koniec! Został zmiażdżony przez Pudziana jednym ciosem sierpowym, padł na deski i pozwolił się obić rywalowi! Pudzilla znowu triumfuje!

I runda. Koniec! Popek trenował, ponoć był gotów, tymczasem Pudzianowskiemu wystarczyło położyć rywala na dechach, usiąść na nim i powalić gradem ciosów. Wow!

I runda. Startujemy!

Wychodzą!

A tak walczy Borys Mańkowski. Jakby walka jednego była przyspieszona... Niewiarygodne:

Sporo się naczytaliśmy analiz dotyczących tego, który z fighterów nie wytrzyma trudów walki i padnie kondycyjnie. I tak czytaliśmy, czytaliśmy, aż nam przyszło do głowy jedno pytanie: jest w ogóle w Tauron Arenie kardiolog? Co by ratować pacjenta po ewentualnym zawale serca?

A wiecie co teraz? Borys Mańkowski wygrał na punkty, a to jednoznaczny sygnał... że czas na pojedynek Pudziana i Popka! Niech się dzieją cuda!

III runda. Mańkowski wygrywa! Nie ma żadnych wątpliwości! John Maguire leżał i czekał na koniec horroru. Polak bił, bił, ale ostatecznie nie dał rady dobić swojego rywala! Tyle że na punkty wygrać musiał.

II runda. Maguire tyle na to piwo czekał, aż się położył w oktagonie. Mańkowski zadał mu niezliczoną liczbę ciosów łokciowych, ale jak facet stał, tak stoi dalej. I pytanie, czy Polak zdąży przeciwnika znokautować!

I runda. Ależ szybki jest Mańkowski! Niczym prawdziwy Diabeł Tasmański! Wysokie kopnięcia, balans ciała, agresywne ataki sierpowymi, wreszcie próby nokautujących kombinacji. Maguire przy rywalu wygląda jak typowy zblazowany Brytyjczyk, czekający przy barze na kolejnego browarka.

I runda. Walczymy!

Wychodzą!

Czas więc na kolejny bój! Borys Mańkowski vs John Maguire!

II runda. Koniec! KONIEC! Artur Sowiński kończy jak Łukasz Chlewicki! Marcin Wrzosek zmasakrował twarz dotychczasowego mistrza KSW i został nowym mistrzem wagi piórkowej! A Sowiński sam jest sobie winien. Chciał założyć dźwignię na rękę rywala, tymczasem sam zupełnie porzucił gardę i pozwolił się zmasakrować przeciwnikowi!

I runda. Sowiński chyba przygotowywał się do walki z Pudzianem, bo Wrzoska postanowił... nie uszkodzić. Obaj panowie zaprezentowali imponującą szermierkę z powietrzem, więc prawdziwej walki w stójce czy parterze nie było wcale.

I runda: Zaczęli!

A tak przegrał Łukasz Chlewicki. Cóż, pogrom, to się chyba tak nazywa. Facet został zbombardowany:

A występu Sowińskiego jesteśmy bardzo ciekawi. Pamiętajmy, to jest gość, który chciał się bić od razu z Pudzianem i Popkiem. I on twierdzi, że ten dziwaczny pojedynek by wygrał! No w takim razie, patrząc że chciał się rzucić na 200 kilogramów mięśni, Wrzoska to on po prostu wymiecie z ringu.

A tak uduszony został Łazarz. To jeszcze w walce poprzedniej:

A co oznacza szybka porażka Łukasza Chlewickiego? Otóż tyle, że przed nami zostały już tylko walki mistrzowskie! Najpierw Artur Sowiński zmierzy się z Marcinem Wrzostkiem! Obaj panowie zmierzą się w kategorii do 66 kilogramów!

Barnaoui zaprezentował ciekawą strategię. Nie bawił się w taktykę, nie szukał kombinacyjnych rozwiązań: rzucił Polaka na siatkę i wyprowadził tak wiele ciosów, że w końcu któryś musiał dotrzeć do celu.

I runda. Tak wspominaliśmy o emocjach, więc ich akurat nie dostaliśmy, ale przynajmniej zrobiło nam się krwawo w oktagonie! Walka Chlewickiego z Barnaouim przerwana! Polak nie może kontynuować walki - tak zadecydowali sędziowie. Chyba słusznie, patrząc na to, co Francuz zdążył przez moment zrobić z naszym fighterem. W skrócie: zbombardować go ciosami.

Liczymy na sporo emocji, bo na razie KSW 37 raczej... nie zachwyca. Ale jasne, musimy czekać na jakieś poważniejsze pojedynki. Najlepiej o pasy mistrzowskie.

Nabieramy tempa. Wójcik szybko udusił Łazarza, to teraz w oktagonie melduje się kolejna para. Łukasz Chlewicki zmierzy się z Mansourem Barnaouim! Najpierw przywitamy na arenie tego pierwszego!

I runda. Szybko, łatwo, przyjemnie! Marcin Wójcik poddaje Marcina Łazarza! Nieoczekiwanie, bo jednak czytaliśmy kiedyś Biblię, Łazarz został uduszony przez swojego rywala i dość szybko mamy werdykt.

Jak na "Super Express" przystało jedziemy w tempie iście ekspresowym! Już teraz kolejna walka: Marcin Wójcik - Marcin Łazarz

 

Znamy werdykt! Filip Wolański pokonał Denilsona Nevesa de Oliveirę niejednogłośną decyzją sędziów

III runda. "Gimnastyka, fajna sprawa, to dla dzieci jest zabawa..." - pamiętacie tę piosenkę? Po tym jak Denilson dosiadł Wolańskiego, w zasadzie wskoczył mu na plecy, od razu nam się skojarzyło. Jednak ani Brazylijczyk nie był w stanie zaatakować mocniej, ani Polak nie potrafił zrzucić zbędnego balastu i skończyło się na noszeniu się dookoła ringu. Zabawny widok. Pod koniec rundy brakowało ewidentnie siły Brazylijczykowi

II runda. Duże problemy Filipa Wolańskiego. Denilson kilka razy docisnął Polaka do klatki i nie dał mu wiele pola do manewru. W końcówce nawet Brazylijczyk zdołał powalić przedstawiciela gospodarzy. Dla Wolańskiego wygląda to bardzo źle...

I runda. Bardzo równe rozdanie. Po dwóch minutach panowie wdali się w bokserskie starcie, ładując się po twarzach ciosami mocnymi jak uderzenie czołgu! Później przewagę osiągnął Brazylijczyk, ale w końcówce rundy to krakowianin ruszył do ataku i konia z rzędem temu, kto wytypuje decyzję arbitrów. Niezbadane są wyroki sędziów!

A my nie zwalniamy tempa jak pędzące do celu Pendolino! Przed nami walka Filip Wolański - Denilson Neves de Oliveira

 

II runda. David Zawada pokonał Roberta Radomskiego! Reprezentujący Niemcy zawodnik w środę dowiedział się o walce i pokazał dzisiaj, że wielkim zawodnikiem jest i basta! Kapitalna postawa i pewne zwycięstwo przez techniczny nokaut w drugiej rundzie!

I runda. Ta walka toczona jest w tempie żółwi z Galapagos. Pierwszą rundę wygrał chyba David Zawada, który nie dał się powalić i zajął pozycję na górze. Radomski nie potrafił wydostać się z zasadzki i ograniczał się do zmiejszenia strat

Zaczynamy walkę Robert Radomski - David Zawada!

Przed nami druga walka KSW 37. Robert Radomski zmierzy się z Davidem Zawadą

Wszyscy bohaterowie wieczoru zaprezentowali się już publiczności. Trzeba przyznać, że Pudzian i Popek wyglądają niesamowicie groźnie. Spotkać ich w ciemnej uliczce, to byłoby niesamowite zderzenie z rzeczywistością. Jak dla dziecka przekonanie się, że Święty Mikołaj nie istnieje... Zapowiadają się wielkie, ale to wielkie, emocje!

Zostało osiem walk. Szesnastu wojowników. Wiele minut batalii. Ale zanim to wszystko - oficjalna ceremonia otwarcia KSW 37

TAK TO SIĘ ROBI NA POŁUDNIU! AUTOR: ROMAN SZYMAŃSKI!  

A to jeszcze cios, który mógł sprawić, że ta walka zakończyłaby się zupełnie inaczej!  

III runda. Tym razem to Szymański szybko sprowadził do parteru Romanowskiego. Dosiadł rywala jak rumaka i nie wypuścił do końca rundy. Szymański konsekwentnie niszczył przeciwnika ciosami z góry, a Romanowski pod koniec wyglądał jakby nie za bardzo wiedział czy jest jeszcze w hali, czy już pod opieką lekarzy! Wreszcie Roman Szymański zapiął duszenie trójkątne, które zmusiło przeciwnika do odklepania na kilka sekund przed końcem trzeciej rundy!

II runda. Kapitalny cios Romanowskiego! Jednym ciosem powalił rywala na matę, jakby trafił w worek z mąką! Przyciśnięty do siatki Szymański niewiele mógł zdziałać poza próbami obrony. Romanowski jakby zadowolił się klasowym cepem i niezbyt mocno pracował na zakończenie walki w tej rundzie

I runda. Jak to w cyrku - mamy już pierwszą krew. Pod koniec rundy zapunktował Szymański, który powalił na ziemię Romanowskiego i najprawdopodobniej to właśnie on wygrał pierwszą rundę, okładając na koniec rywala ciosami jakby spotykał się z kukłą

Zaczynamy walkę Szymański - Romanowski!

Przed nami pierwsza walka, w której Roman Szymański zmierzy się z Sebastianem Romanowskim. Pierwszy z nich waży 68 kilogramów, drugi - nieco ponad 67 kilogramów. Można więc powiedzieć, że na ulicy zdmuchuje ich wiatr. Oby w ringu szybko żadnego z nich nie powaliły ciosy!

Największe zainteresowanie na gali KSW 37 wzbudza starcie Mariusza Pudzianowskiego z Pawłem Popkiem Rakiem. Nie mniej emocjonująco powinno być jednak także w głównej walce tego wydarzenia. Karol Bedorf zmierzy się w pojedynku o obronę pasa mistrzowskiego z Fernando Rodriguesem Jr. z Brazylii. Rywal "Koko" nazywany jest Królem Nokautu. Mamy nadzieję, że dzisiaj abdykuje, a Polak zajmie drugi tron!

A oto pierwsza walka dzisiejszej gali! Za około dziesięć minut zawodnicy zjawią się w ringu i zaczniemy na dobre!  

ALEŻ TU BĘDĄ GRZMOTY! BŁYSKAWICE WIĘKSZE NIŻ PODCZAS SABATU NA ŁYSEJ GÓRZE!  

- Jeśli Popek da świetną walkę, to będą następne. Wiadomo, jak zawiedzie nas i fanów, to nie będzie to miało sensu, ale dlaczego tak miałoby się stać po ciężkich treningach? - pyta retorycznie drugi z właścicieli KSW Maciej Kawulski

W Krakowie dzisiaj na trybunach zasiądzie siedemnaście tysięcy ludzi! To absolutny rekord, ponieważ bilety sprzedały się już jakiś czas temu. - Po raz trzeci wypełniamy Tauron Arenę, ale po raz pierwszy gala cieszy się takim zainteresowań. Trzydzieści tysięcy ludzi również by kupiło wejściówki. Trzy dni zajęła nam sprzedaż dziewięćdziesięciu dziewięć procent biletów - powiedział właściciel KSW Martin Lewandowski

Za chwilę startujemy! Oczywiście zanim do oktagonu wejdą największe gwiazdy KSW 37 będziemy oglądać walki mniej rozpoznawalnych wojowników. Te jednak zapowiadają się nie mniej emocjonująco. My w ramach rozgrzewki proponujemy wszystkim znane i lubiane "keszke w meszke hm!"

Witamy w relacji z KSW 37! W Krakowie czeka nas niezwykle interesujący wieczór. Oprócz Pudziana i Popka w "Cyrku Bólu" wystąpią także między innymi Karol Bedorf, Artur Sowiński czy Borys Mańkowski! Bądźcie z nami!
False 3033 True 1 2016-12-03 18:50:00 True 35
autor: Jakub Waśko zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: