SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport sporty walki mma mma KSW: Popek czy Burneika? Wspominamy ringową historię obu fighterów!

KSW: Popek czy Burneika? Wspominamy ringową historię obu fighterów!

27.02.2017, godz. 08:30
Popek wciągnie Koksa?
Popek foto: Instagram

Popek rozbity przez Mariusza Pudzianowskiego? A może Popek podbijający Wyspy Brytyjskie? A Hardkorowy Koksu brutalnie chwytający Marcina Najmana i ścigający wystraszonego Dawida Ozdobę? Pamiętacie wszystkie pojedynki Pawła Raka i Roberta Burneiki? Jeśli nie, nic straconego! Wspominamy kariery obu panów!

Paweł "Popek" Rak - 4 walki, 2 zwycięstwa, 2 porażki

Na Wyspach Brytyjskich "Popek" zaczął koncertowo. Dwie swoje pierwsze walki wygrał. Najpierw poddał Glenna Reida, potem pięściami znokautował Keva Simsa. Dopiero w trzeciej walce, z Holendrem Sanderem Duyvisem paliwa zabrakło. Polak długo dominował w oktagonie w angielskim Reading, ale po czterech minutach pierwszej rundy padł na deski. Nie spodobało się to publiczności "Popka", która po walce urządziła burdy. W ich wyniku Polak na osiem lat musiał wstrzymać swoją sportową karierę z powodu dyskwalifikacji.

Wrócił w 2016 roku. Mariusz Pudzianowski szybko zweryfikował możliwości wracającego na ring fightera. Po ledwie 80 sekundach "Pudzilla" powalił rywala na deski i bezlitośnie wykończył ciosami "młotkowymi". W tym czasie "Popek" oddychał już rękawami, bo do pojedynku zdążył przygotować się motorycznie, technicznie, ale nie wytrzymał kondycyjnie.

Robert Burneika - 2 walki, 2 zwycięstwa

Gigant z Litwy bilansem może się pochwalić imponującym. Dwie walki, dwa zwycięstwa, obie przed czasem. O ile jednak starcie z Marcinem Najmanem pokazało wielkie możliwości siłowe kulturysty - Najman fruwał w oktagonie za każdym razem, gdy dostał się pod ręce rywala - o tyle w pojedynku z Dawidem Ozdobą dostrzec można było braki motoryczne. Na tyle, że tancerz erotyczny ostatecznie został zdyskwalifikowany za... nałogowe uciekanie przed powolnym przeciwnikiem. Cóż, "Popka" o podobne praktyki nie podejrzewamy.

autor: Jędrzej Smykowski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: