Czerwiński trafił w Spale na złodzieja

2011-02-02 3:00 Jerzy Chwałek

Brązowy medalista mistrzostw Europy w skoku o tyczce Przemysław Czerwiński (28 l.) został okradziony podczas zgrupowania w Spale, gdzie mieszkał w hotelu Champion - stracił laptop i telefon komórkowy. Zginął również laptop młodej tyczkarki Karmen Bunikowskiej (23 l.).

- Jestem w szoku - mówi "Super Expressowi" Czerwiński. - W ciągu 10 lat, od kiedy jeżdżę do Spały, zostawiałem chyba milion razy pokój otwarty i nic mi nie zginęło.

Do kradzieży doszło w ten weekend, gdy w Spale odbywały się Halowe Mistrzostwa Polski Juniorów (i juniorów młodszych). - Prawdopodobne kradzieży dopuścił się któryś ze sportowców - przypuszcza Czerwiński. - Pal licho laptop, ale szkoda mi wszystkiego, co w nim było.

A były zdjęcia z niedawnego ślubu, zestawienie rozliczenia z menedżerem i przede wszystkim niedokończona praca magisterska. - Czuję się tak, jakby ktoś grzebał w moim życiu prywatnym - mówi przygnębiony lekkoatleta.

A że nieszczęścia chodzą parami, okazało się, że kradzież to nie jest jedyny problem Czerwińskiego. Prześwietlenie wykazało, że doznał kontuzji kostki lewej nogi.

- Dlatego odpuszczę sezon halowy, choć miałem ogromną ochotę wystartować w Paryżu na mistrzostwach Europy - mówi przygnębiony tyczkarz.

Najnowsze